Reklama

Błyskawiczne działania w Elektromontażu-Export

Zdzisław Kondrat, który od dwóch tygodni jest prezesem Elektromontażu- -Export, od razu zajął się jego restrukturyzacją. Pod młotek idą wszystkie zbędne nieruchomości

Publikacja: 13.09.2006 07:46

Jak informuje Zdzisław Kondrat, akcjonariusz i prezes Elektromontażu-Export, część wystawionych na sprzedaż nieruchomości prawdopodobnie kupi krajowy deweloper, potencjalny inwestor giełdowej spółki. Razem z nowym prezesem firmy rozmawia teraz na ten temat z bankami. Część nieruchomości jest bowiem obciążona hipotekami.

Tajemniczy inwestor

Ów deweloper przejąłby obiekty w porozumieniu z bankami oraz zasilił spółkę gotówką, obejmując akcje nowej emisji i dopłacając za nieruchomości. Wartość tych operacji nie jest znana. W planowanej emisji akcji zamierzają uczestniczyć również inni znaczący akcjonariusze Elektromontażu: fundusz Stormbridge (ma teraz 14,2-proc. udział w kapitale spółki) oraz Zdzisław Kondrat (poniżej 5 proc.).

Kim jest jednak tajemniczy deweloper? - To znana w Polsce firma. Interesują ją tylko nieruchomości. Nie mogę jeszcze ujawnić nazwy spółki. Obowiązuje mnie klauzula poufności. Dodam, że nie ma zamiaru zajmować się produkcją. Za ten element odpowiadać będę ja oraz Stormbridge. Natomiast Elektromontaż ma mnóstwo zbędnego terenu, który kosztuje, a może przynieść zyski - mówi Z. Kondrat.

Co zbędne - na sprzedaż

Reklama
Reklama

Wartość aktywów trwałych Elektromontażu-Export przekracza 100 mln zł. Wczoraj wartość rynkowa firmy wynosiła 36 mln zł. - Na sprzedaż wystawione będzie ponad 4,5 hektara gruntów w Łodzi, posiadających własną bocznicę kolejową. Na sprzedaż przeznaczone jest też sporo terenu w Lublinie, Wrocławiu i Warszawie. W Elektromontażu pozostanie tylko infrastruktura, która jest niezbędna do prowadzenia produkcji przez nasze trzy zakłady. Reszta pójdzie pod młotek. Przeniesienie siedziby z Warszawy do Wrocławia jest już przesądzone - konkluduje prezes.

Spółka spóźniła się z zapłatą pierwszej raty układowej. - Wynegocjowaliśmy, że zapłacimy ją do 25 września. Zamierzamy dotrzymać terminu - twierdzi Z. Kondrat. Elektromontaż negocjuje też z bankami zmiany w naliczaniu swojego zadłużenia. - Myślę, że rozmowy zakończymy w przyszłym tygodniu. Wtedy poinformujemy o rezultatach - dodaje prezes.

Czekają na rosyjskie umowy

Szef Elektromontażu przekonuje, że przedsiębiorstwo ma również spore szanse na szybką realizację kontraktów w Rosji. - Posiadany portfel zamówień wart jest około 10 mln USD. Nie mogę jednak już teraz dokładnie informować o uruchomieniu starych i podpisywaniu nowych kontraktów. Do tego służą raporty bieżące. Myślę, że takie informacje przekażemy w przyszłym tygodniu - zapowiada Z. Kondrat. Pozyskując rosyjskie kontrakty, firma będzie miała pieniądze na ich realizację. - Rosjanie płacą bowiem spore zaliczki - tłumaczy prezes. Spółce udało się również skompletować dokumenty, dzięki którym będzie miała możliwość startowania w przetargach w Polsce. Jeszcze niedawno było to niemożliwe. - W ciągu tak krótkiego czasu złożyliśmy już, za pośrednictwem naszych zakładów, trzy oferty o łącznej wartości prawie 50 mln zł. Sądzę, że mamy duże szanse - kończy szef firmy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama