Obecna Rada Polityki Pieniężnej w "Założeniach do polityki pieniężnej na rok 2006" jako jeden z priorytetów uznała, obok celu inflacyjnego 2,5 proc., utrwalenie oczekiwań inflacyjnych na niskim poziomie. Z punktu widzenia polityki pieniężnej jest to o tyle istotne, że przy zakotwiczonych na niskim poziomie oczekiwaniach inflacyjnych, realizacja ustalonego celu byłaby możliwa przy mniejszej zmienności stóp procentowych. Czy po ponad dwóch latach działania nowej RPP udało się jej przynajmniej częściowo zrealizować to zamierzenie?
Pomocne w odpowiedzi na to pytanie będzie spojrzenie na sposób kształtowania oczekiwań inflacyjnych przez gospodarstwa domowe. W Polsce mają one silnie adaptacyjny charakter (backward-looking), czyli ich głównym determinantem jest poziom inflacji z poprzednich miesięcy. Sytuacja ta jest mało komfortowa dla władz monetarnych, ponieważ negatywne szoki inflacji przekładają się bezpośrednio na wzrost oczekiwań inflacyjnych, które jeśli zostaną utrwalone, rodzą ryzyko wystąpienia spirali cenowo-płacowej. Ponadto ukierunkowane na przeszłość oczekiwania inflacyjne oznaczają wysoką uporczywość inflacji (inflation persistency). Powoduje to, że powrót do jej wyjściowego poziomu będzie trwał dłużej, niż w przypadku oczekiwań antycypacyjnych (forward looking).
Dlatego też banki centralne usilnie dążą do utrzymania oczekiwań inflacyjnych na niskim poziomie oraz ukierunkowania ich na przyszłość, co pozwoliłoby m.in. zmniejszyć skalę uporczywości inflacji, a tym samym zwiększyć efektywność kanału oczekiwań inflacyjnych. Jedną z dróg, które bank centralny może w tym celu wykorzystać, jest zwiększenie wiarygodności i przejrzystości prowadzonej polityki pieniężnej. Wiarygodna polityka monetarna i wiarygodny cel inflacyjny zakotwiczają bowiem oczekiwania na tymże właśnie celu. W rezultacie, okresowy wzrost inflacji nie powinien powodować wzrostu oczekiwań.
Przy wykorzystaniu modeli ekonometrycznych wiarygodność celu inflacyjnego można zmierzyć poprzez określenie skali wpływu, w jakim ustalony przez bank centralny cel inflacyjny determinuje kształtowanie się oczekiwań inflacyjnych gospodarstw domowych. Analiza wyników symulacji modelowej sugeruje, że obecna RPP skutecznie dąży do poprawy wiarygodności prowadzonej polityki pieniężnej. Co prawda, oczekiwania inflacyjne gospodarstw domowych mają w głównej mierze charakter adaptacyjny, niemniej przy ich formowaniu w coraz większym stopniu brany jest pod uwagę cel inflacyjny banku centralnego, wskazując tym samym jego coraz większą wiarygodność. Porównanie odpowiednich parametrów dla okresu urzędowania starej i nowej RPP wypada korzystniej dla obecnego gremium. Oczywiście, wyniki modelu obarczone są pewnym błędem. Jednak widoczne zmiany w sposobie komunikowania się RPP z uczestnikami otoczenia gospodarczego (treść komunikatów i raportów o inflacji, opracowywanie projekcji inflacyjnej, wyrażana determinacja do utrzymania niskiej inflacji) wspierają tę tezę. I choć jeszcze wiele pozostaje do zrobienia, to efekty dotychczasowych działań wydają się być widoczne. Należy przy tym mieć nadzieję, że działania części polityków w zakresie działalności banku centralnego nie zmarnują dotychczasowego dorobku Rady.
Ekonomista Banku Millennium