Animex, który należy do amerykańskiego koncernu Smithfield Foods, chce być jedynym właścicielem Ekodrobu. To żadne zaskoczenie. Na przymusowy wykup zanosiło się od dawna - "Parkiet" informował o tym jako pierwszy. Niespodzianką jest jednak termin ogłoszenia operacji. Inwestor pozbywa się mniejszościowych akcjonariuszy tuż przed walnym zgromadzeniem, zwołanym na 26 września.
Amerykanie mają 94,92 proc. głosów na WZA Ekodrobu. Zamierzają wykupić 777 tys. akcji, dających 5,08 proc. głosów. Oznacza to, że 21 września mniejszościowi akcjonariusze przestaną być współwłaścicielami przedsiębiorstwa. Nie będą więc mogli wziąć udziału w walnym zgromadzeniu. I to nawet jeśli zdążyli zarejestrować się na WZA jeszcze przed ogłoszeniem przymusowego wykupu. Na zgromadzeniu obecny więc będzie sam Animex.
W porządku obrad nie ma sensacyjnych punktów (przewidziano podjęcie standardowych uchwał, dotyczących m.in. sprawozdań finansowych). Z naszych informacji wynika jednak, że jeden z mniejszościowych udziałowców planował na WZA wskazanie nieprawidłowości, jakie - jego zdaniem - miały miejsce w spółce. Odmówił nam podania szczegółów. Chce najpierw porozmawiać z Ekodrobem. Teraz jednak nie może już liczyć na to, że do rozmowy dojdzie podczas zgromadzenia. Chęć udziału w nim zgłosił firmie jeszcze przed ogłoszeniem przymusowego wykupu akcji.
Żeby zmienić porządek obrad, na zgromadzeniu musiałby być reprezentowany cały kapitał Ekodrobu. A Animex stanie się jedynym właścicielem firmy dopiero 21 września. Akcje musi zarejestrować na WZA do 19 września.