Noble Bank, pierwszy w Polsce bank dla zamożnych klientów, podtrzymuje plany debiutu na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Jak pisaliśmy już w "Parkiecie", NB należący do giełdowego Getinu Holding (ma 92,5 proc. akcji banku, pozostałe należą do spółki menedżerskiej ASK Investments) może przeprowadzić publiczną ofertę w 2007 r.
Kapitałów nie brakuje
Na razie nie zdecydowano, czy debiut wiązałby się z emisją nowych akcji, czy też sprzedażą przez Holding obecnych akcji. - Choć na dziś nie potrzebujemy zastrzyku kapitałowego, wszystko będzie zależało od tego, jak będzie się rozwijała akcja kredytowa banku. Po pierwszych miesiącach jest ona imponująca - uważa Jarosław Augustyniak, wiceprezes banku. Zwraca on uwaga, że szybko rosną też depozyty klientów banku. Noble jest jednym z banków, które dużo płacą za depozyty - oprocentowanie rachunku oszczędnościowego w NB wynosi 4,19 proc., a lokaty terminowej nawet 5 proc. (przy wpłacie minimum 100 tys. zł). Niedawno w banku lokatę w wysokości 50 mln zł złożyła firma ubezpieczeniowa Europa, która jest kontrolowana przez głównego udziałowca Getinu Holding, Leszka Czarneckiego. Więc pieniędzy na kredyty bankowi raczej nie zabraknie.
Obraz zamiast akcji
NB, który powstał trzy miesiące temu po przekształceniu ze Wschodniego Banku Cukrownictwa, działa jako otwarta platforma. Oznacza to, że bank nie tylko oferuje własne, ale także produkty innych instytucji finansowych. - Obecnie korzystamy z usług prawie czterdziestu firm: banków, towarzystw ubezpieczeniowych i funduszy inwestycyjnych. Rozwijamy też własne produkty. Czekamy na licencję na utworzenie towarzystwa funduszy inwestycyjnych, a w przyszłym roku myślimy o rozpoczęciu usług maklerskich - deklaruje J. Augustyniak. Jego zdaniem, hitem w ofercie Noble Banku mogą być inwestycje w dzieła sztuki. - Już dziś klienci dopytują się o taką możliwość. Chcemy, by klient mógł z naszą pomocą w dowolny sposób skonstruować swój portfel inwestycyjny czy lokacyjny. Czy będą to papiery wartościowe, lokaty nieruchomości, czy też antyki lub obraz znanego malarza - dodaje J. Augustyniak.