Akcje z indeksu WIG20, które w ostatnim czasie znajdowały się w portfelach inwestorów realizujących strategie arbitrażowe, miały wartość od około 200 do nawet ponad 400 mln zł - uważają maklerzy i animatorzy rynku kontraktów terminowych, z którymi rozmawiał "Parkiet". Jeśli wcześniej te pozycje nie zostały zamknięte lub przeniesione na grudniową serię kontraktów terminowych (rolowanie pozycji), to w ostatniej godzinie dzisiejszej sesji wszystkie te akcje należałoby sprzedać.
Akcje za 450 mln zł
Biorąc pod uwagę fakt, że średnia wartość jednostronnych obrotów w notowaniach ciągłych z ostatnich 20 sesji to około 450 mln zł (65 mln zł na godzinę), to podaż ze strony arbitrażystów mogłaby wywołać dużą przecenę akcji największych spółek. W ostatnim czasie jednak były też okazje do zamykania omawianych pozycji (kontrakty były notowane poniżej FV, a nawet poniżej indeksu WIG20). Działo się tak choćby pod koniec wczorajszej sesji - chwilowe niedowartościowanie kontraktów skutkowało jednoczesnymi zleceniami sprzedaży akcji z WIG20 i kupnem kontraktów (zamykaniem krótkich pozycji).
We wtorek natomiast dochodziło do sytuacji, w których przewartościowana stawała się grudniowa seria kontraktów, co część arbitrażystów mogła wykorzystać do "przenoszenia" otwartych już pozycji właśnie na tę serię (kupione akcje pozostały w portfelu, ale krótkie pozycje na serii wrześniowej były zamieniane na krótkie pozycje na serii grudniowej). W takim przypadku inwestorzy opóźnili możliwość zamknięcia tych pozycji (nawet do 15 grudnia), ale zagwarantowali sobie dodatkowy zysk.
Podaż trudna do oszacowania