Reklama

Inflacja w sierpniu wyższa od prognoz

Chociaż w sierpniu wzrost cen okazał się wyższy od oczekiwań, to analitycy uspokajają, że w gospodarce nie ma presji inflacyjnej

Publikacja: 15.09.2006 08:54

Ankietowani przez "Parkiet" w ubiegłym tygodniu ekonomiści spodziewali się wzrostu cen o 1,4 proc. (taka była średnia prognoz). Roczna inflacja w sierpniu wyniosła 1,6 proc. i była o 0,5 pkt proc. wyższa niż miesiąc wcześniej. Z takim przyśpieszeniem inflacji mieliśmy do czynienia pierwszy raz od siedmiu lat. Czy powinniśmy się obawiać, że inflacja może być aż tak wysoka, by zmusić Radę Polityki Pieniężnej do podwyżki stóp procentowych? Analitycy uspokajają, że nie.

Droższe paliwa i żywność

- Wzrost inflacji, a także to, że była ona wyższa od oczekiwań, nie jest efektem presji popytowej - wyjaśnia Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. Według niego, na wzrost inflacji "zapracowały" wyższe ceny żywności i paliw. I w jednym, i w drugim przypadku podwyżek można się było spodziewać. Na ceny żywności miała wpływ susza (z tego powodu w ubiegłym miesiącu nie potaniały np. warzywa, których ceny w tym okresie zwykle idą w dół). Paliwa drożały ze względu na wysokie ceny ropy.

Podwyżki cen drobiu i cukru

Ł. Tarnawa za zastanawiające uznał duże podwyżki cen drobiu (w sierpniu podrożał o 8,1 proc.) i cukru (ceny zwiększyły się o 5,0 proc.). - To może być konsekwencja nagłaśniania w mediach sprawy cen żywności. Producenci i sprzedawcy najwyraźniej pozwolili sobie na podwyżki, a konsumenci nie zaprotestowali - mówi ekonomista, zaznaczając, że to tylko jedno z możliwych wyjaśnień.

Reklama
Reklama

Analitycy wskazują, że te ceny, które są uzależnione od popytu konsumpcyjnego, nie rosną. Tylko w sierpniu o 1,5 proc. potaniały odzież i obuwie. Przez ostatnie dwanaście miesięcy ich ceny obniżyły się o 7,2 proc. Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, zwraca uwagę, że mimo dużego wzrostu "oficjalnej inflacji" (wskaźnika podawanego przez GUS) tzw. inflacja netto - ważna dla Rady Polityki Pieniężnej - wyniosła w sierpniu 1,3 proc. i była taka sama, jak miesiąc wcześniej. To kolejne potwierdzenie, że w gospodarce nie ma presji inflacyjnej.

Analitycy spodziewają się, że we wrześniu i październiku ceny będą rosły w tempie ok. 1,4-1,5 proc. W końcu roku inflacja przekroczy zapewne 2 proc. ze względu na tzw. efekt bazy (pod koniec ub.r. ceny żywności znacznie spadły w następstwie embarga na eksport mięsa do Rosji).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama