Reklama

Z Gazpromu do banku OTP

Publikacja: 15.09.2006 09:04

Notowania OTP Banku, węgierskiego odpowiednika naszego PKO BP, wzrosły w środę prawie o 8 proc., a wczoraj kontynuowały zwyżkę. Powód? Doniesienia, że papiery banku skupuje Megdet Rachimkulow, najbogatszy mieszkaniec Węgier.

Według informacji ze stron internetowych PSZAF, węgierskiego nadzoru finansowego, między 23 czerwca a 11 sierpnia kontrolowana przez Rachimkulowa firma Altalanos Ertekforgalmi Bank (AEB) skupiła 1,9 proc. akcji OTP. Ponadto Balazs Szegner z budapeszteńskiej firmy Equilor Investment przekazał, że w ostatnich dniach wciąż kontynuowała zakupy. Teraz może mieć już ponad 2,5 proc. papierów.

Na wzrost notowań największego węgierskiego banku ma też wpływ decyzja zarządu, że OTP nie będzie zabiegać o przejęcie austriackiego banku BAWAG. Inwestorzy obawiali się tej transakcji, ponieważ BAWAG boryka się z kłopotami, a w celu sfinansowania zakupu OTP najprawdopodobniej musiałby emitować nowe papiery. Przez ostatnie pięć lat na ekspansję w Europie Środkowo--Wschodniej OTP wydał 2,4 mld dolarów.

W środę akcje OTP wzrosły o 7,8 proc. - to największa zwyżka od 2000 r. Wczoraj drożały prawie o 1 proc.

Rachimkulow, który ma rosyjskie korzenie i w przeszłości był menedżerem w koncernie Gazprom, jest najbogatszym mieszkańcem Węgier. Jego majątek wyceniano rok temu na 83 mld forintów, czyli prawie 400 mln dolarów. Należy do niego m.in. 23 proc. udziałów w spółce chemicznej BorsodChem, notowanej także na giełdzie w Warszawie.

Reklama
Reklama

Zdaniem analityków, Rachimkulow nie ma ambicji przejęcia OTP, a papiery kupuje w celu ich późniejszej odsprzedaży.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama