Dochody budżetu na koniec 2006 r. mogą być o 1,4 mld zł wyższe od zaplanowanych 195,28 mld zł - wynika z prognoz Ministerstwa Finansów, opublikowanych we wrześniowym "Przeglądzie Makroekonomicznym". Optymizm resortu wynika głównie z coraz lepszej sytuacji na rynku pracy. W tym roku stopa bezrobocia spadła o 2,4 pkt proc. Dla fiskusa większa liczba pracujących to większe wpływy z PIT-u. Po sierpniu osiągnęły już 64,7 proc. planu. MF ocenia więc, że dochody z tego podatku mogą być większe od planu o 2,5 mld zł. W czerwcu nadwyżkę PIT-u szacowano tylko na 1,1 mld zł. Ministerstwo wskazuje także na wysokie zyski firm rozliczających się według 19-proc. stawki oraz na wyższe dochody z podatku Belki.
Niedoszacowanie wpływów z PIT-u równoważy jednak przeszacowanie innych dochodów. Tu najpoważniejszą pozycją jest VAT. Obecne prognozy resortu mówią, że wpływy z tego podatku będą mniejsze, niż planowano, o 1,8 mld zł. To jednak bardziej optymistyczna prognoza niż w czerwcu, kiedy to szacowano, że dziura może wynieść nawet 2,7 mld zł.
MF spodziewa siź jeszcze gorszych niż wcześniej wpływów z CIT (niedobór wzrósł z 0,8 do 1 mld zł). Na koniec sierpnia do kasy państwa wpłynęło tylko 61,5 proc. sumy założonej na cały rok (rok temu było to 68 proc.). Resort tłumaczy to słabszymi od prognoz zyskami dużych firm. Braki te rekompensować mają wyższe dochody niepodatkowe (cła, dywidendy i dochody jednostek budżetowych). Przekroczą plan o 1,6 mld zł. Wolniej niż przed rokiem idzie realizacja wydatków budżetu (po sierpniu 63,2 proc. planu, rok temu było to 64,8 proc.).