Ceny konsumpcyjne w strefie euro były w sierpniu o 2,3 proc. wyższe niż przed rokiem. Miesiąc wcześniej roczna stopa inflacji wyniosła w tym rejonie 2,4 proc. - poinformował w piątek Eurostat, urząd statystyczny Unii Europejskiej. W porównaniu z lipcem ceny były wyższe w ub. miesiącu o 0,2 proc.
To spowolnienie inflacji nie zmniejsza jeszcze obaw Europejskiego Banku Centralnego, że w przyszłym roku ceny mogą rosnąć szybciej. Już ósmy z rzędu rok inflacja ma przekroczyć 2 proc. - docelowy poziom EBC. W tej sytuacji co najmniej czterech członków rady EBC w ostatnich dniach sygnalizowało, że stopy mogą rosnąć również w 2007 r. A szef banku Jean-Claude Trichet wciąż wzywa do "wzmożonej czujności" w kwestii inflacji. Tego właśnie sformułowania używał, uzasadniając wszystkie cztery podwyżki stóp dokonane przez EBC od grudnia ub. r.
Efekt wtórny wciąż groźny
Ceny ropy spadły wprawdzie o 16 proc. w porównaniu z rekordem z początku sierpnia, ale przy stosunkowo niskim bezrobociu i szybkim wzroście gospodarczym wciąż bardzo realny jest tzw. wtórny efekt drogiej energii, a więc żądania płacowe, które zwiększą presję inflacyjną. Inwestorzy spodziewają się, że EBC do końca roku podniesie podstawową stopę do 3,5 proc. Piątkowy raport Eurostatu nie poprawił nastrojów na największych europejskich giełdach.
Podobnie bez większego entuzjazmu za oceanem przyjęto raport Departamentu Pracy o sierpniowej inflacji w Stanach Zjednoczonych. Również dlatego, że był on zgodny z oczekiwaniami.