Koncern Ford Motor zaostrza kurację odchudzającą. W Stanach Zjednoczonych motoryzacyjny gigant ograniczy zatrudnienie o dodatkowe 10 tysięcy etatów, a zaplanowane wcześniej zwolnienia 30 tys. pracowników i zamknięcie 14 fabryk zakończy nie w 2012 r., a już za dwa lata.
Wszystkim swoim pracownikom produkcyjnym w USA firma zaproponuje pakiet odpraw, wart w niektórych wypadkach nawet 140 tys. dolarów. Postawi też na innowacje: ponad 70 proc. modeli fordów, lincolnów i aut mercury zostanie zmodernizowanych jeszcze przed 2009 r. Samochody koncernu nie cieszą się bowiem ostatnio powodzeniem i od kilku lat firma regularnie traci udział na amerykańskim rynku.
Ford, który zakończył pierwsze półrocze z 1,4 mld dolarów strat, miał wyjść w USA na prostą w 2008 r. Nowy plan zakłada, że nastąpi to rok później.
Nieoficjalnie wiadomo, że Ford na razie wstrzyma się z innymi posunięciami, np. ze sprzedażą marki Jaguar, do czasu, aż nowy szef koncernu Alan Mullaly zapozna się z tymi propozycjami.
Bloomberg