Cena miedzi odnotowała w minionym tygodniu spadek, pierwszy od miesiąca. Wielu inwestorów spekulacyjnych zmniejsza zaangażowanie na rynku metali w wyniku prognoz, że tempo globalnego wzrostu gospodarczego będzie spadać, a w rezultacie będzie zmniejszać się popyt na metale.
Indeks CRB składający się z cen 19 surowców stracił 16 proc. od szczytu z 11 maja i jego wartość jest najniższa od listopada 2005 r. Międzynarodowy Fundusz Walutowy w najnowszym raporcie ostrzega,
że spadek sprzedaży domów w USA oznacza poważne ryzyko dla rozwoju tej największej na świecie gospodarki.
Miedź staniała w minionym tygodniu o 6,8 proc., co była największym spadkiem jej ceny od polowy lipca. Inne surowce, takie jak złoto i ropa naftowa, też zakończyły ubiegły tydzień na minusie.
Ceny miedzi na światowym rynku spadły także dlatego, że Chiny z 13 proc. do 5 proc. zmniejszyły ulgi w cłach na eksport tego metalu. Może to zwiększyć krajową podaż, a tym samym zmniejszyć popyt chińskiej gospodarki na miedź z importu. Chiny zużywają najwięcej miedzi na świecie i ich niezwykle szybki rozwój gospodarczy był jedną z głównych przyczyn wzrostu cen miedzi, która tylko w tym roku zdrożała o 68 proc. Pod koniec piątkowych notowań na LME kontrakty terminowe z dostawą za trzy miesiące kosztowały 7295 USD za tonę, o 125 USD, 1,7 proc., mniej niż na zamknięciu dzień wcześniej. Na koniec minionego tygodnia kontrakty te kosztowały w Londynie 7820 USD.