Brytyjski Provident ma zamiar wydać w sumie w tym roku równowartość 3 mln funtów brytyjskich (blisko 18 mln złotych) na wprowadzenie w Polsce nowych produktów, dostosowanych do tzw. ustawy antylichwiarskiej. W pierwszej połowie 2006 r. wydatki sięgnęły 1,3 mln funtów. Provident działa na rynku krótkoterminowych, wysoko oprocentowanych pożyczek gotówkowych. Takie firmy najmocniej odczuły wprowadzenie w lutym pułapu oprocentowania (odpowiada on czterokrotności stopy lombardowej NBP, wynoszącej w tej chwili 5,5 proc.).

Brytyjska firma jest obecna w Polsce przez spółkę zależną Provident Polska. Jakie są jej wyniki finansowe - nie wiadomo. Provident zaprzestał podawania danych o działalności w naszym kraju. Prezentuje jedynie informacje, które dotyczą całego regionu: oprócz Polski - Węgier, Czech i Słowacji. Z osiągnięć w trzech ostatnich krajach jest zadowolony. W I półroczu spółki Providentu udzieliły w krajach naszego regionu pożyczek o wartości 232 mln funtów (1,36 mld zł), o 4 proc. mniej niż w podobnym okresie ubiegłego roku. Jak podaje firma, poza Polską zanotowano wzrost przekraczający 10 proc. Spadek w Polsce wynikał nie tylko z wejścia w życie limitu oprocentowania, ale też z rezygnacji z udzielania pożyczek najbardziej ryzykownym klientom.

"Ostatnie osiemnaście miesięcy to wymagający okres dla naszego biznesu w Polsce" - napisała brytyjska firma w najnowszym raporcie finansowym, obejmującym pierwszą połowę br. Zarząd dodał, że słabsze dochody z polskiego biznesu będą miały negatywny wpływ na rozwój w regionie jeszcze w przyszłym roku. "Jesteśmy jednak przekonani, że w średnim i długim okresie możliwości zys-kownego rozwoju są znakomite" - ocenił Provident.