W sierpniu Ministerstwu Finansów udało się sprzedać detaliczne obligacje skarbowe o wartości 540,9 mln zł. To najlepszy miesięczny wynik w tym roku. W lipcu inwestorzy kupili papiery warte 512 mln zł, a w czerwcu 338 mln zł. - Od kwietnia każdy miesiąc przynosi wzrost sprzedaży. Kupujący doceniają korzystne oprocentowanie obligacji, połączone z bezpieczeństwem i płynnością inwestycji - mówi Anna Suszyńska, zastępca dyrektora Departamentu Należności i Zobowiązań Finansowych Państwa MF.

Argument, że oprocentowanie rośnie, nie jest trafiony, ponieważ najpopularniejsze "dwulatki" staniały w porównaniu z lipcem o 0,2 pkt proc. Mimo to Dom Maklerski PKO BP (agent emisji obligacji detalicznych) zdołał sprzedać papiery za 451 mln zł. Sierpniowy wynik "nakręciła" raczej oferta "trzylatek" o zmiennym oprocentowaniu. MF zaproponował inwestorom nie tylko wyższy niż w lipcu kupon (3,97 proc. w pierwszym okresie odsetkowym, o 0,16 pkt proc. więcej niż w lipcu), ale umożliwił również zamianę starych papierów na nowe z dyskontem 20 gr. Z rozwiązania tego skorzystało 32 proc. uprawnionych, dzięki czemu DM PKO BP sprzedał "trzylatki" za 59 mln zł. W sierpniu wzrósł także popyt na obligacje czteroletnie, indeksowane inflacją, i to mimo zmniejszenia o 0,2 pkt. proc. oprocentowania (uplasowana kwota to 21,6 mln zł). Na stabilnym poziomie utrzymuje się sprzedaż "dziesięciolatek" (9,6 mln zł). - Coraz więcej osób wybiera ten rodzaj inwestycji. Część myśli o dalszej przyszłości i oszczędzaniu na emeryturę w ramach konta IKE-Obligacje, dzięki czemu odsetki zwolnione są z podatku. Pozostali inwestorzy mają świadomość, że wysokie, 5,5-

-proc. odsetki po pierwszym roku to zysk ponad inflację - tłumaczy Jan Kuźma, szef DM PKO BP.

Na wrzesień MF podwyższył oprocentowanie nowoemitowanych "dwulatek" (o 0,1 pkt proc.) i "czterolatek" (o 0,2 pkt proc.). Odsetki od obligacji trzyletnich i dziesięcioletnich pozostały bez zmian.