Czeski minister finansów Vlastimil Tlusty chce w przyszłym roku sprzedać kolejne 16 proc. akcji koncernu energetycznego CEZ. Papiery miałyby trafić do nowych właścicieli poprzez giełdę. Na razie CEZ jest notowany na rynku w Pradze, ale jeszcze przed końcem tego roku ma zadebiutować także na warszawskim parkiecie. To oznacza, że sprzedawane w ramach prywatyzacji akcje czeskiego koncernu będzie można kupić również w Polsce. Będzie to jedna z największych prywatyzacji przeprowadzonych na naszej giełdzie - rynkowa wartość 16 proc. akcji CEZ-u to około 77 mld koron, czyli ponad 10 mld zł.

- W przypadku CEZ-u, który jest już spółką giełdową, nie ma potrzeby przeprowadzenia jakiegoś głębokiego badania - mówi "Parkietowi" Jan Prochazka, analityk z czeskiego domu maklerskiego Cyrrus. - Gdyby nowemu rządowi udało się przekonać parlament do pomysłu prywatyzacji koncernu, oferta mogłaby nastąpić już na początku przyszłego roku - dodaje specjalista. Według niego, są na to spore szanse.

- CEZ to duża spółka działająca w ciekawej i perspektywicznej branży - deklaruje z kolei Andrzej Pasławski z DM PKO BP. - Zainteresowanie jego akcjami będzie z pewnością duże - dodaje.

16 procent akcji CEZ-u, które chce sprzedać czeski rząd, wartych jest ponad 10 mld złotych.

FOT. dpa/forum