Amerykański adwokat Edward Fagan złożył w sądzie w Nowym Jorku pozew przeciwko polskiemu rządowi w imieniu właścicieli przedwojennych obligacji państwowych. Łączna wartość ówczesnych emisji to 2 mld zł. Ocenia się, że w rękach prywatnych pozostało około 5 proc. papierów o nominale 100 mln zł.
E. Fagan przypomniał jednak, że emisja była gwarantowana w złocie. - Obligacje są więc warte dużo więcej - powiedział prawnik. Pozwanymi są także: Citibank (agent sprzedaży), Narodowy Bank Polski, Ministerstwo Finansów i miasto stołeczne Warszawa.
Sprawą odszkodowań za niewykupione obligacje II Rzeczypospolitej zajmowały siź już polskie sądy. Uznawały pozwy inwestorów za nieuzasadnione, przytaczając przepisy o przedawnieniu roszczeń wobec państwa. E. Fagan zapowiada jednak walkę. - Moje kontakty z polskimi urzędami pokazały, że wykręcają się one z odpowiedzialności za jakiekolwiek akty wywłaszczeń - tłumaczył.
Po 1989 r. rządy kilkakrotnie próbowały uregulować kwestie reprywatyzacji i zobowiązań Skarbu Państwa. Znajdujący się obecnie w Sejmie projekt ustawy ustanawiającej rekompensaty za mienie przejęte przez państwo po 1945 r. dotyczy jednak tylko nieruchomości.
O E. Faganie stało się głośno, gdy w 1998 r. udało mu się uzyskać od banków szwajcarskich 1,25 mld USD na rzecz ofiar holokaustu za pozostawione w skarbcach złoto. Odtąd adwokat podejmuje się kontrowersyjnych i nośnych medialnie spraw. W 2004 r. w imieniu ofiar apartheidu oskarżał rząd Republiki Południowej Afryki i samego Nelsona Mandelę. Rok później jako pełnomocnik rodzin turystów - ofiar tsunami z Austrii i Niemiec - pozwał rząd Tajlandii oraz sieć hoteli Accor za brak przygotowania do katastrofy.