Upadłe poznańskie zakłady mięsne Pozmeat znalazły wreszcie nabywcę. Wczoraj rada wierzycieli zgodziła się sprzedać je Sokołowowi. Jeden z największych producentów mięsa w Polsce nabył w ten sposób zakład oraz prawa do marki Pozmeat.

Oferta Sokołowa wpłynęła do syndyka Pozmeatu jeszcze w sierpniu. Rada wierzycieli poznańskiej firmy zobowiązała go wtedy do wynegocjowania lepszej ceny. - Sokołów zgodził się poprawić warunki oferty o 1 mln zł - wyjawia Jan Kanecki, syndyk masy upadłościowej Pozmeatu. Nie zdradza kwoty, którą zaproponował inwestor. Podkreśla jedynie, że jest to najlepsza cena, na jaką mógł w dzisiejszych warunkach liczyć. - Ważne też, że umowa pozwoli uchronić sam zakład i pracę znajdzie wiele osób - dodaje.

Należący do Pozmeatu zakład w Robakowie nie produkuje od ponad dwóch lat. Ma też braki w wyposażeniu. Jan Kanecki szacuje, że jego moce ubojowe wynoszą 200 sztuk trzody na godzinę. Przypomina jednak, że ponowne rozpoczęcie produkcji będzie możliwe najwcześniej pod koniec zimy. W tym celu trzeba będzie zainwestować przynajmniej 10 mln zł. Sokołów zadeklarował, że uruchomi produkcję oraz zwiększy zatrudnienie. Dziś załoga zakładu w Robakowie liczy 30 osób. Zdaniem Jana Kaneckiego, Sokołów wkrótce zwiększy tę liczbę do 300 osób.

Według ostatniej wyceny, wartość zakładu, który kupił Sokołów, wynosi 21 mln zł. Kwota ta nie obejmuje jednak aktywów, które niedawno wyłączono z masy upadłościowej, np. oczyszczalni ścieków. Trafiły one do wierzycieli firmy. Sokołów będzie musiał zawrzeć z nimi osobne umowy dotyczące ich odkupienia. W efekcie inwestycja w Pozmeat będzie kosztować spółkę znacznie więcej, niż przewiduje to zawarta właśnie umowa.

Zadłużenie Pozmeatu wynosi 120 mln zł. Inwestor nie będzie jednak musiał spłacać długów. Tym zajmie się syndyk. Roszczenia niektórych wierzycieli już zostały zaspokojone.