Reklama

Są inwestycje, ale inne niż trzeba

Zagraniczne firmy inwestują w Polsce, bo chcą u nas ulokować produkcję. Problem w tym, że na świecie popularność takich inwestycji maleje

Publikacja: 20.09.2006 08:40

Polska zajmuje pierwsze miejsce w Europie Środkowo-Wschodniej pod względem napływu zagranicznych inwestycji w sektor przetwórczy - wynika z badań przeprowadzonych przez dział usług dla biznesu koncernu IBM. Na Starym Kontynencie wyprzedza nas pod tym względem tylko Francja. Raport powstał na podstawie danych z ub.r. W tym czasie ulokowano u nas 148 projektów inwestycji produkcyjnych. To połowa takich inwestycji zapowiedzianych na całym kontynencie.

Zagranica nas docenia

Popularność Polski wśród firm, które chcą budować zakłady produkcyjne, sprawia, że jesteśmy w światowej czołówce również pod względem całkowitej liczby transgranicznych projektów inwestycyjnych. Według IBM, w ub. r. byliśmy w pierwszej piętnastce krajów najchętniej wybieranych przez inwestorów (w tej grupie państw zlokalizowano 70 proc. wszystkich przedsięwzięć).

- Fakt, że Polska zajmuje wysoką pozycję na mapie światowych inwestycji, jest potwierdzeniem znaczenia naszego kraju dla międzynarodowych rynków - uważa Dariusz Fabiszewski, dyrektor generalny IBM Polska. Według niego, zagraniczne firmy cenią sobie u nas przede wszystkim dobre warunki do inwestowania. Polscy pracownicy mają wysokie kwalifikacje, a jednocześnie ich wynagrodzenia są znacznie niższe niż np. w "starej" UE.

Za mało usług

Reklama
Reklama

Wysokie notowania Polski w rankingu popularności inwestycji kryją w sobie jednak pewne niebezpieczeństwo. Na świecie inwestycji produkcyjnych (takich jak u nas) jest coraz mniej. Według IBM, w ub.r. w każdym kwartale decydowano o 800 takich projektach. Rok wcześniej w każdym kwartale było ich tysiąc.

Na świecie popularność zyskują za to usługi dla biznesu. Stanowiły one w ub.r. ok. 20 proc. wszystkich projektów inwestycyjnych. Chodzi np. o call-centers czy centra obsługi rachunkowej. W Polsce jest ich wciąż stosunkowo niewiele, chociaż i takich projektów u nas przybywa. W tym roku rozpoczęły działalność dwa biura firmy doradczej CapGemini, a także centrum księgowe koncernu tytoniowego Philip Morris.

Łatwiej o fabryki

Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych zapowiada, że w najbliższych latach coraz większy nacisk będzie kłaść na przyciąganie centrów świadczących usługi dla biznesu i ośrodków badawczo-rozwojowych, które nie wymagają wysokich nakładów, za to pobudzają powstawanie nowych miejsc pracy.

Zagraniczne firmy nadal decydują się jednak na lokowanie w naszym kraju zakładów wytwórczych. Umowy inwestycyjne ze stroną polską podpisały firmy, takie jak Sharp, Toshiba, Dell czy LG, produkujące elektronikę.

Na tym nie koniec. Resort gospodarki zapowiada, że możemy oczekiwać ożywienia inwestycyji małych i średnich firm z zagranicy. Prawdopodobnie będą one otwierać nowe zakłady produkcyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama