Polska zajmuje pierwsze miejsce w Europie Środkowo-Wschodniej pod względem napływu zagranicznych inwestycji w sektor przetwórczy - wynika z badań przeprowadzonych przez dział usług dla biznesu koncernu IBM. Na Starym Kontynencie wyprzedza nas pod tym względem tylko Francja. Raport powstał na podstawie danych z ub.r. W tym czasie ulokowano u nas 148 projektów inwestycji produkcyjnych. To połowa takich inwestycji zapowiedzianych na całym kontynencie.
Zagranica nas docenia
Popularność Polski wśród firm, które chcą budować zakłady produkcyjne, sprawia, że jesteśmy w światowej czołówce również pod względem całkowitej liczby transgranicznych projektów inwestycyjnych. Według IBM, w ub. r. byliśmy w pierwszej piętnastce krajów najchętniej wybieranych przez inwestorów (w tej grupie państw zlokalizowano 70 proc. wszystkich przedsięwzięć).
- Fakt, że Polska zajmuje wysoką pozycję na mapie światowych inwestycji, jest potwierdzeniem znaczenia naszego kraju dla międzynarodowych rynków - uważa Dariusz Fabiszewski, dyrektor generalny IBM Polska. Według niego, zagraniczne firmy cenią sobie u nas przede wszystkim dobre warunki do inwestowania. Polscy pracownicy mają wysokie kwalifikacje, a jednocześnie ich wynagrodzenia są znacznie niższe niż np. w "starej" UE.
Za mało usług