Słupska spółka wyemituje do 660 tys. walorów serii E. Taką decyzję podjęło wczoraj NWZA Plast-Boksu. Teraz kapitał zakładowy spółki dzieli się na 1,49 mln walorów i wynosi 7,45 mln zł. Gdyby objęte zostały wszystkie papiery producenta opakowań, kapitał wzrósłby o ponad 44 proc., do 10,75 mln zł. - To będzie emisja bez prawa poboru. Planujemy ją na koniec listopada. Na razie nie chcemy podawać ceny akcji. Poczekajmy do book buildingu - mówi Waldemar Pawlak, prezes Plast-Boksu. Liczy, że spółka pozyska z oferty 8-9 mln zł.
Zakładając, że sprzedane zostaną wszystkie walory, cena emisyjna mogłaby wynieść około 12-13,5 zł. Wczoraj na zamknięciu sesji kurs Plast-Boksu nie zmienił się i wyniósł 15,5 zł.
Zmienił się też skład rady nadzorczej firmy. Wojciecha Konatę i Kajetana Wojnicza zastąpili Dariusz Strączyński i Cezary Nowosad.
Ma być poprawa wyników
W ubiegłym roku spółka miała kiepskie wyniki finansowe. Wprawdzie dzięki przeszacowaniu wartości nieruchomości zarobiła na czysto 1,8 mln zł, jednak z działalności podstawowej wykazała 3,4 mln zł straty. Jaki będzie ten rok? - Chcielibyśmy zakończyć ten rok na plusie i nie zawieść inwestorów. Nie chodzi tylko o zysk netto, na który wpływ mają też zdarzenia jednostkowe. Szczególnie istotny jest dla nas wynik z działalności operacyjnej. Taki, który osiągamy na podstawowej działalności. Znaczącą część pieniędzy z emisji akcji zainwestujemy w automatyzację produkcji. Przewidujemy, że istotnie wzrosną nasze moce produkcyjne. Poprawi się też rentowność - zapowiada W. Pawlak. Po półroczu Plast-Box zanotował około 107 tys. zł straty netto przy ponad 25 mln zł sprzedaży.