Reklama

Koalicjanci zagrają o budżet na 2007 r.

Koalicja PiS-Samoobrona-LPR uratowana. Na razie. Ekonomiści chcieliby jednak wiedzieć, na jak długo kryzys został zażegnany

Publikacja: 21.09.2006 08:35

Chciałbym uspokoić opinię publiczną, że wstępnie dogadaliśmy się, że będziemy realizować program trzech partii, że nie będzie takich niedomówień jak do tej pory, że będą pracowały grupy robocze i w gronie przywódców partii będziemy informować się nawzajem o swoich postanowieniach - oznajmił wicepremier, minister rolnictwa i szef Samoobrony Andrzej Lepper po wczorajszych rozmowach o przyszłości rządu. - Koalicja przetrwa. Nie będzie wcześniejszych wyborów. Porozumienie jest trudne, ale możliwe - dodawał minister edukacji i lider LPR, Roman Giertych. Nie wypowiedział się tylko premier Jarosław Kaczyński. Zamiast niego, zapewnienie, że "koalicja nadal trwa", można usłyszeć było od rzecznika Rady Ministrów, Jana Dziedziczaka.

Wszyscy czekają na decyzje

w sprawie pieniźdzy

Liderzy rządzących partii nie chcieli jednak powiedzieć, co ustalili między sobą. Wiadomo było, że czekają na nieformalne posiedzenie rządu w sprawie budżetu, które miało się zacząć o godzinie 20.00. LPR i Samoobrona liczyły na więcej pieniędzy na realizację swoich postulatów. A. Lepper chciał nawet zwiększenia deficytu ponad planowane 30 mld zl. - Tutaj nie ma negocjacji - uspokajał J. Dziedziczak. - Liczymy na spokojną dyskusję - dodał. Nieoficjalnie wiadomo, że ministrowie mają pewną elastyczność przy przeciąganiu "budżetowej kołdry". Część pieniźdzy, które zaoszczędzono dzięki rezygnacji z obniżki składek ZUS, trafiły bowiem do rezerwy ogólnej.

Na rynkach

Reklama
Reklama

panował spokój

Spokój wykazywały także rynki finansowe. Złoty wzmocnił się wobec euro o 1,5 gr, do 3,95 PLN/EUR. Prawie nie zmieniła się rentowność polskich papierów. Niewiele (o 0,075 pkt proc. w porównaniu z poprzednią aukcją) wzrosło natomiast oprocentowanie sprzedawanych przez resort finansów "pięciolatek".

Ekonomiści zastanawiają się, jak długo jeszcze będziemy świadkami impasu w koalicji, który może w końcu osłabić krajową walutę. Na ogół analitycy prognozują, że sojusz trzech partii przetrwa do wiosny. - PiS jest prawdziwym mistrzem sztuki przymusu politycznego. Wydaje się więc, że postawi na swoim, nakłaniając Samoobronę i LPR do wycofania swoich postulatów albo samo zagrozi wcześniejszymi wyborami - komentuje Juliet Sampson z londyńskiego HSBC. Na razie drugi scenariusz jest mało prawdopodobny.

PO wyprzedza PiS

Według ostatniego sondażu preferencji wyborczych przeprowadzonego przez OBOP, głos na PiS oddałoby 24 proc. wyborców. 30 proc. woli Platformę. Samoobrona osiągnęłaby wynik 8 proc. Progu wyborczego z 4-proc. poparciem nie przekroczyłaby LPR. Nie dziwią więc słowa marszałka sejmu Marka Jurka (PiS), który zaprzeczył wczoraj, że jego partia złoży wniosek o samorozwiązanie.

PAP, TVN 24

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama