Reklama

Stanisław Kluza zostanie supernadzorcą?

Stanisław Kluza był wskazywany wczoraj jako pewny kandydat na przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego. Do zamknięcia tego wydania "Parkietu" nie dostał jednak nominacji

Publikacja: 22.09.2006 08:08

Mianowanie Stanisława Kluzy na szefa nadzoru ma być następstwem powrotu do Ministerstwa Finansów Zyty Gilowskiej. Oprócz Kluzy kandydatem na stanowisko przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego był też Cezary Mech (autor ustawy o tej instytucji). Przeciwna jego powołaniu miała być jednak Gilowska. Na poparcie dla swojej kandydatury Mech nie mógł liczyć też na rynku kapitałowym.

Platforma Obywatelska się niepokoi

Brak przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego zaczął niepokoić Platformę Obywatelską. Wezwała ona wczoraj premiera Jarosława Kaczyńskiego do jak najszybszego powołania szefa KNF.

- Od 19 września rynki finansowe funkcjonują w stanie totalnego bezhołowia. Apelujemy do pana premiera Kaczyńskiego, żeby jak najszybciej ustanowił nadzorcę nad polskim rynkiem finansowym - powiedział Jakub Szulc z Platformy Obywatelskiej. - Giełda Papierów Wartościowych to 470 mld zł, system bankowy to 540 mld zł, towarzystwa ubezpieczeniowe - 90 mld zł, otwarte fundusze emerytalne - 75 mld zł. Te kwoty od 4 dni nie są przez nikogo nadzorowane - dodał.

Urząd Komisji działa

Reklama
Reklama

jak należy

Komisja Nadzoru Finansowego powstała 19 września. Zlikwidowane zostały wtedy Komisja Papierów Wartościowych i Giełd oraz Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Równocześnie zlikwidowano urzędy obsługujące zniesione organy nadzoru. Ich zobowiązania i pracowników przejął nowy urząd Komisji Nadzoru Finansowego. W środę Iwona Duda, pełnomocnik do spraw organizacji urzędu KNF, powiedziała, że opóźnienie w powołaniu przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego nie powoduje zakłóceń w funkcjonowaniu nowego urzędu. - Urząd nadzoru działa, czekamy tylko na zatwierdzenie statutu - stwierdziła.

Na rynku spokojnie

Teoretycznie jednak w każdej chwili może dojść do sytuacji, która obnażyłaby bezradność nadzorcy rynku. Takie wydarzenie to np. wspominana już przez "Parkiet" konieczność blokady rachunku w domu maklerskim, np. w związku z podejrzeniem manipulacji. To także żądanie zawieszenia notowań jakiejś spółki, czy np. żądanie wprowadzenia zmian lub uzupełnień w treści zawiadomienia o zamiarze ogłoszenia wezwania do sprzedaży akcji. To są czynności, które wymagają szybkiego działania. Niepodjęcie ich w odpowiednim czasie oznacza, że osoby, które złamią prawo, unikną odpowiedzialność. Może jednak oznaczać, że nie uda się zapobiec łamaniu prawa, działaniu na szkodę inwestorów czy wypłacie z rachunku maklerskiego pieniędzy pochodzących z przestępstwa. Dotychczas wymienione wcześniej czynności były zarezerwowane dla Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (lub ewentualnie dla jej przewodniczącego). Teraz leżą w kompetencji Komisji Nadzoru Finansowego, która nie funkcjonuje. Do mniej pilnych czynności, ale także zarezerwowanych dla Komisji, można zaliczyć wszelkie sprzeciwy wobec działań, które zamierzają podjąć nadzorowane podmioty, a których wykonanie wymaga tylko wcześniejszego zawiadomienia nadzorcy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama