Reklama

Specjalizacja wśród domów maklerskich

Publikacja: 22.09.2006 09:08

W pierwszym półroczu obroty na rynku akcji warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych wyniosły 161,5 mld zł. Z tej kwoty 58,7 mld zł (37 proc.) przypadło na inwestorów indywidualnych. Mieli oni największy udział w obrotach od pierwszej połowy 2004 r. Transakcje krajowych inwestorów instytucjonalnych opiewały w pierwszym półroczu na 53,7 mld zł (34 proc.), a inwestorów zagranicznych - na 46,1 mld zł (29 proc.).

Podział nieoficjalny,

ale prawidłowy

Dane, które zebrane przez "Parkiet" z krajowych domów i biur maklerskich działających na GPW, (nie otrzymaliśmy ich tylko z KBC Securities oraz z Domu Maklerskiego Penetrator) potwierdzają przyjęty na rynku, choć nie poparty dotychczas żadnymi oficjalnymi liczbami, podział brokerów.

Jeżeli chodzi o obsługę inwestorów indywidualnych na rynku akcji, to można wyróżnić grupę siedmiu specjalizujących się w tym domów maklerskich. Są to: Beskidzki Dom Maklerski, Biuro Maklerskie Banku BISE, Dom Maklerski AmerBrokers, Biuro Maklerskie Banku BPH, Biuro Maklerskie Banku BGŹ, Dom Maklerski IDMSA oraz Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska. W każdym z tych podmiotów w pierwszej połowie 2006 r. gracze detaliczni mieli ponad 70-proc. udział w obrotach.

Reklama
Reklama

W przypadku firm obsługujących inwestorów zagranicznych da się natomiast wyróżnić grupę czterech brokerów (Dom Maklerski Banku Handlowego, Erste Securities, DB Securities oraz CA IB Securities). W każdym z nich "zagranica" zrealizowała ponad 50 proc. obrotów. W pierwszym półroczu bieżącego roku nie było natomiast domu maklerskiego, w którym więcej niż połowę obrotów zrealizowaliby krajowi inwestorzy instytucjonalni.

Prawie jednorodną firmą, jeżeli chodzi o klientów inwestujących za jej pośrednictwem na rynku akcji, był w pierwszym półroczu Beskidzki Dom Maklerski. 96 proc. obrotów (1,3 mld zł), które zrealizował ten broker na giełdzie, to zasługa inwestorów detalicznych. Blisko stuprocentowy udział gracze indywidualni mieli jeszcze w obrotach Biura Maklerskiego Banku BISE (98 proc.) i Domu Maklerskiego AmerBrokers (95 proc.).

Największe obroty na rynku realizowali jednak inwestorzy indywidualni, korzystający z usług Centralnego Domu Maklerskiego Pekao. W pierwszym półroczu zawarli oni transakcje, opiewające na 10,6 mld zł (50 proc. obrotów tego brokera), o prawie 2,6 mld zł więcej niż detaliczni klienci drugiego pod tym względem Domu Maklerskiego BZ WBK. W grupie inwestorów indywidualnych co szósta złotówka została zainwestowana w akcje lub pozyskana z ich sprzedaży przez graczy z CDM Pekao.

Instytucje dzielą po równo

Centralny Dom Maklerski jest liderem także, jeżeli chodzi o wartość obrotów zrealizowanych przez krajowych inwestorów instytucjonalnych (8,2 mld zł, co daje mu 15-proc. udział w tej części rynku). W tym rankingu kolejne miejsca zajmują CA IB Securities (6,3 mld zł, 12 proc.) oraz Dom Maklerski BZ WBK (6,1 mld zł, 11 proc.). Biorąc pod uwagę tę część obrotów domów maklerskich na GPW, za którą stoją instytucje, okazuje się, że omawiana grupa - spośród wszystkich trzech analizowanych - najsprawiedliwiej dzieli transakcje pomiędzy brokerów. W żadnym z domów maklerskich krajowi gracze instytucjonalni nie mieli udziału większego niż 50-proc. W siedmiu domach maklerskich wynosił on natomiast od 38 do 45 proc.

Najbardziej zrównoważoną strukturę inwestorów ma ING Securities (inwestorzy indywidualni 38 proc., instytucjonalni 29 proc., zagraniczni 33 proc.). Jest to zarazem struktura inwestorów najbardziej odpowiadająca podziałowi na całym rynku. Nie najgorzej pod tym względem ma się też Dom Maklerski BZ WBK (odpowiednio: 44, 33 i 23 proc.).

Reklama
Reklama

Zagranica dominowała

w DM BH

Brokerem, który w pierwszej połowie roku najbardziej wyspecjalizował się w obsłudze inwestorów zagranicznych, był Dom Maklerski Banku Handlowego. Jego całkowite obroty na rynku akcji wyniosły 21,5 mld zł (były największe na rynku), z czego 15,5 mld zł to zasługa graczy spoza Polski. Okazuje się więc, że prawie co 10. złotówka została zainwestowana lub wycofana z warszawskiego parkietu w pierwszych sześciu miesiącach tego roku przez inwestorów zagranicznych, korzystających z pośrednictwa DM BH.

Transakcje o wysokiej wartość zawierali też zagraniczni klienci CA IB Securities (7,6 mld zł, o połowę mniej niż w DM BH). Choć w czwórce brokerów specjalizujących się w obsłudze inwestorów spoza Polski są jeszcze DB Securities (57 proc. jego obrotów pochodzi z zagranicy) oraz Erste Securities (60 proc.), to jednak te firmy zajmują odpowiednio dopiero piąte i szóste miejsce pod względem wartości transakcji zawartych przez ich zagranicznych klientów (odpowiednio 3,9 i około 3,3 mld zł). Trzecie i czwarte miejsce zajmują natomiast ING Securities (5,7 mld zł, 33 proc.) oraz DM BZ WBK (4,2 mld zł, 23 proc.).

Nowe możliwości

dla graczy spoza Polski

Reklama
Reklama

W przyszłości udział inwestorów zagranicznych w obrotach realizowanych na GPW przez nasze krajowe domy maklerskie może maleć. Konkurencję będą stanowić dla nich zagraniczne firmy inwestycyjne, które już mają lub pozyskają status zdalnego uczestnika warszawskiej giełdy. Na razie, ci zagraniczni brokerzy są klientami polskich domów maklerskich i większość zleceń przekazują na warszawską giełdę za pośrednictwem polskich firm. Realizowanie transakcji na dużą skalę bezpośrednio na giełdzie uniemożliwiają im jeszcze przeszkody regulacyjne (prawdopodobnie zostaną wyeliminowane wraz z nowelizacją ustawy o obrocie instrumentami finansowymi).

Oprócz zagranicznych brokerów rozpoczynających bezpośrednią działalność w Warszawie, rywalem dla wymienionych wcześniej "hurtowych" domów maklerskich będzie Ipopema Securities (nowy prywatny dom maklerski). Pozyskał on już zespół profesjonalnych i doświadczonych w obsłudze inwestorów zagranicznych pracow-ników. Czy będą oni w stanie przyciągnąć do siebie część zagranicznego kapitału? Szefowie domów maklerskich, z którymi rozmawialiśmy, zwracają uwagę, że sama znajomość z maklerami z Londynu, którzy realizują zlecenia swoich klientów na GPW, nie wystarczy. - Maklerzy ci, aby składać część zleceń przez nowy dom maklerski, będą potrzebowali zgody "z góry". Wielu międzynarodowych brokerów może się natomiast nie zgodzić na współpracę z małym i nieznanym domem maklerskim, jakim jest Ipopema - ocenia jeden z naszych rozmówców, prosząc o zachowanie anonimowości.

Pytanie do...

Jacek Rachela

prezes Beskidzkiego

Reklama
Reklama

Domu Maklerskiego

W Beskidzkim Domu Maklerskim inwestorzy indywidualni mają blisko 100-proc. udział w obrotach na rynku akcji.

Czy taka struktura jest zamierzona?

Jest ona pochodną naszych dotychczasowych, założonych działań. Składało się nie m.in.

zwiększanie liczby POK-ów oraz przejęcia

Reklama
Reklama

i konsolidacja innych podmiotów maklerskich (Magnus, Dolnośląski DM, Południowo-Zachodni DM).

Czy w planach BDM jest pozyskanie

inwestorów instytucjonalnych?

Nie zamykamy się na tę grupę. Strategia

rozwoju zakłada pozyskanie inwestora

Reklama
Reklama

dla BDM, dzięki któremu będziemy mogli zaproponować odpowiedni wachlarz usług także dla inwestorów instytucjonalnych.

Co niebankowy dom maklerski, może zaoferować swoim klientom ponad to, co oferują duzi brokerzy?

Jesteśmy bardziej elastyczni. Możemy tworzyć ofertę produktową i cenową pod konkretnego inwestora indywidualnego. Mamy w ofercie produkty dedykowane do określonych grup społecznych. Pierwszy produkt z linii (kierowany do studentów i młodzieży szkolnej) - "ŹAK",

- sprzedaje się doskonale. W przyszłości planujemy produkt "VIP" oraz produkt kierowany do pracowników spółek prywatyzowanych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama