Inflacja netto wzrosła w sierpniu do 1,4 proc. z 1,3 proc. miesiąc wcześniej - podał Narodowy Bank Polski. Inflacja netto to jedna z miar tzw. inflacji bazowej, która pokazuje dynamikę cen "oczyszczoną" ze zmian, na które nie ma wpływu polityka pieniężna. Inflacja netto nie uwzględnia zmian cen żywności i paliw. Inne obliczane przez Narodowy Bank Polski miary inflacji w sierpniu także poszły do góry.
Ekonomiści ankietowani przez "Parkiet" szacowali, że w sierpniu inflacja netto będzie taka sama jak w lipcu. Pomylili się minimalnie. Różnica między ich szacunkami a oficjalnymi danymi wzięła się z zaokrągleń. Gdyby roczna inflacja netto była o 0,03 pkt proc. niższa niż w rzeczywistości, prognozy analityków bankowych okazałyby się trafne.
Fakt, że inflacja netto minimalnie wzrosła, nie oznacza narastania presji inflacyjnej. Analitycy zwracają uwagę na to, że wskaźnik netto jest w tej chwili mniejszy od "oficjalnej" inflacji, podawanej przez Główny Urząd Statystyczny.
Wskazuje to, że wzrost inflacji (z 1,1 w lipcu do 1,6 procent w sierpniu) był spowodowany czynnikami przejściowymi. W takiej sytuacji podniesienie stóp procentowych nie prowadziłoby do obniżenia inflacji.