Historia pokazuje, że niestabilność polityczna ma zwykle krótkoterminowy wpływ na rynki finansowe w Polsce. Moim zdaniem, tak będzie i tym razem. Piątkowa sesja przyniosła dalszą wyprzedaż złotego. Kurs EUR/PLN nie zdołał jednak wzrosnąć powyżej istotnego poziomu oporu na 3,9900, a spadek w drugiej połowie sesji do 3,9700 pokazał relatywną odporność PLN na negatywne wiadomości, co dobrze rokuje na przyszłość. Wciąż zagrożeniem dla PLN jest wzrost awersji do ryzyka obserwowany obecnie na rynkach wschodzących (patrz rynek akcji). Niejasna jest perspektywa rynku węgierskiego, dlatego nowy tydzień może stać pod znakiem dużej zmienności kursu PLN. Wydaje mi się jednak, że potencjał spadkowy PLN jest coraz mniejszy. W ostatnim kwartale roku złoty zwykle zyskuje na wartości. Dlatego warto zastanowić się nad strategią akumulacji PLN, korzystając z obecnych atrakcyjnych poziomów.

Na koniec piątkowej sesji dolar kwotowany był na poziomie 3,1020, podczas gdy euro na 3,9740. Kurs EUR/USD był na poziomie 1,2815.