Jutro rząd zajmie się dwoma projektami zmian związanych z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej. Jeden to tzw. szeroka nowelizacja, drugi - został przygotowany przez posłów i dotyczy tylko przepisów o zawieszaniu prowadzonej działalności.
Ministerstwo Gospodarki opracowało nowelę, która zmienia obecną "biblię przedsiębiorcy" w wielu obszarach. W projekcie znalazły się m.in. przepisy, które ułatwią zarejestrowanie nowej firmy. Osoba chcąca rozpocząć działalność gospodarczą, będzie mogła złożyć wszystkie dokumenty w jednym miejscu. W zależności od rodzaju zakładanej działalności dokona tego w urzędzie skarbowym lub Krajowym Rejestrze Sądowym. Dalej to już urzędnicy będą dbać o przesłanie tego zgłoszenia do GUS i ZUS. Dołączą też do niego informację o nadaniu NIP i dokonaniu wpisu do ewidencji działalności gospodarczej albo do rejestru przedsiębiorców.
Każda firma powinna prowadzić książkę kontroli. Zawiera ona rejestr wszystkich inspekcji, nawet jeśli trzeba przesyłać dokumenty między oddziałami. Jeśli projekt Ministerstwa Gospodarki wejdzie w życie, to książkę będzie można prowadzić w formie elektronicznej. Z chwilą pojawienia się kontrolerów, wystarczy przedstawić im kopie wydruków z komputera. Resort gospodarki chce też określić zasady zawieszania działalności gospodarczej. Okres zawieszenia, według nowych przepisów, powinien trwać od 10 do 303 dni. W projekcie nie ma jednak mowy o zwolnieniu przedsiębiorcy z płacenia składek na ubezpieczenie w tym okresie.
Posłowie zaproponowali inne rozwiązanie. Według nich, przedsiębiorca niezatrudniający pracowników powinien mieć prawo do zawieszenia działalności na okres od miesiąca do dwóch lat. W tym czasie jest zwolniony z płacenia składek ZUS i rozliczania się z podatków. Może za to dobrowolnie się ubezpieczać.
Rada Ministrów będzie musiała podjąć decyzję, które regulacje zaakceptować. Jeśli uzna sejmowy projekt za korzystny, prawdopodobnie będzie chciała wprowadzić jego zapisy do nowelizacji opracowanej przez resort gospodarki.