Reklama

Nie słuchaj rad, poradź sobie sam

Należy słuchać wewnętrznego głosu, który zadaje pytania

Publikacja: 25.09.2006 10:57

W ciągu dwóch lat, od kiedy to "Parkiet" dał mi szansę pisania o karierze i zarządzaniu własnym kapitałem, nazbierało się prawie sto felietonów. Leżą w poczekalni mojego biura, a kandydaci i klienci często proszą o kopie tych artykułów. Nawet ostatnio P., kandydat, który stał się moim klientem i przyjacielem, powiedział mi, żeby zrobić z nich podręcznik dla ambitnych menedżerów.

Porada trafiła mi do serca. Może jestem próżny, ale od początku mojego życia zawodowego bardzo zależy mi, żeby zrobić coś dobrego, aby ludzie potrafili się odnaleźć w dżungli rynku pracy.

Zabrałem się do pracy, odczytując na nowo wszystkie felietony. Kiedy skończyłem, wyraźnie mnie mdliło. Entuzjazm, jaki przeżywam po napisaniu każdego udanego felietonu, zamienił się w rozgoryczenie. Jakim prawem mądrzę się, udzielając porad osobom, których przebieg kariery jest tak daleki od mojego?

Mimo mojej ostrożności polegającej na unikaniu zdań rozkazujących, mocno się zastanawiam, jaki pożytek mogą wynieść z moich felietonów czytelnicy. I dochodzę do odkrycia mojej najważniejszej porady: "Nie słuchaj rad, poradź sobie sam". Ten, kto pełen wiary będzie trzymał się tej porady, znajdzie właściwą drogę zawodową.

Po co czytać moje felietony? Po to, aby usłyszeć wewnętrzny głos, który nieustannie odzywa się po odczytaniu porady. Słuchaj tego głosu. Słuchaj nie porad, ale ich echa w głębi siebie, a sam będziesz mógł znaleźć własne rozwiązania, jedynie właściwe.

Reklama
Reklama

Dlatego też, jeśli z felietonów powstanie książka, nie polecam jej lektury od początku do końca. Lektura jednym tchem traci sens.

Jak czytać taki podręcznik? Po pierwsze, należy słuchać wewnętrznego głosu, który zadaje pytania. Po drugie, znajdować je w spisie treści i czytać odpowiednie porady. I w końcu poznać reakcję, odzew wewnątrz siebie po przeczytaniu tej porady.

Pisząc to przypominam sobie troskliwy głos P., który zasugerował mi, żebym wydał książkę, składającą się z moich felietonów. Ten głos trafił mi do serca. Posłuchałem i ruszyłem na ścieżkę, którą narysował mi znajomy. Taka rada, z taką troską, to jest skarb.

Przypominając poszukiwania mojej własnej drogi, mam nadzieję, Drodzy Czytelnicy, że w każdej linijce moich tekstów rozpoznacie tę troskę, która jest nam wszystkim potrzebna, aby rosnąć.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama