Nowe propozycje układowe przedstawione przez Zenona Sroczyńskiego, prezesa Helleny, będącej w upadłości, nie są satysfakcjonujące dla wierzycieli tej spółki, dowiedział się "Parkiet". Według naszych informacji, Z. Sroczyński zaproponował redukcję zadłużenia o 60 proc. i spłatę pozostałej części w ciągu siedmiu dni od podpisania układu. Wierzyciele, wobec których zadłużenie wynosi mniej niż 15 tys. zł, odzyskaliby całą kwotę. Hellena ma długi sięgające około 120 mln zł, których nie udało jej się spłacić od momentu ogłoszenia upadłości, czyli od ponad roku. Dlaczego wobec tego wierzyciele nie chcą zgodzić się na odzyskanie choćby części pieniędzy? Jak twierdzi jeden z przedstawicieli rady wierzycieli, chcący zachować anonimowość, były właściciel Helleny nie przedstawił wiarygodnych dokumentów, świadczących o możliwości zrealizowania układu.

Poręczycielami spłaty zadłużenia mają być dwie firmy: Shik z siedzibą w Warszawie oraz brytyjski Traga Bank Group. Nie jest do końca jasne, czy miałyby one również uczestniczyć w restrukturyzacji zadłużonego przedsiębiorstwa jako inwestorzy finansowi.

Shik jest spółką działającą w branży deweloperskiej. Traga Bank to dość tajemnicza spółka, o której niewiele wiedzą nawet wywiadownie gospodarcze. Nie publikuje prawdopodobnie żadnych danych finansowych. Już przed wakacjami Traga Bank przesłał jednak do sądu okręgowego w Kaliszu list gwarancyjny, w którym zgłaszał gotowość sfinansowania zmian strukturalnych oraz poprawy płynności finansowej Helleny. Miał wyłożyć 25 mln euro. Jednak dokumenty, z którymi zapoznały się podczas ostatniej rady wierzycieli firmy czekające na pieniądze od producenta oranżady, nie spełniały wymogów formalnych.

Przedstawiciel wierzycieli twierdzi, że na ich podstawie trudno ocenić, czy Zenon Sro-czyński rzeczywiście będzie dysponował odpowiednimi kwotami na spłatę zadłużenia. Sąd zobowiązał na razie prezesa Helleny do uzupełnienia dokumentów.

Wczoraj nie udało nam się dowiedzieć, czy zostały już przedłożone. Na pewno nie trafiły do rady wierzycieli. Jeżeli się nie pojawią, to wniosek o rozparzenie możliwości nowego układu raczej nie będzie przez nią rozważany.