Dziewięć firm (głównie banki i pośrednicy finansowi) oraz pięć osób fizycznych znajduje się w prowadzonym przez KNF rejestrze agentów firm inwestycyjnych.
Agent firmy inwestycyjnej (AFI) może m.in. zawierać z klientami umowy o świadczenie usług przez firmę inwestycyjną (np. dom maklerski), udzielać im porad inwestycyjnych i odbierać zlecenia. Nie może przyjmować wpłat gotówkowych. Najwięcej agentów-osób fizycznych ma Secus AM. Współpracą z AFI zainteresowany jest też ING Securities. Obecnie broker ten ma jednego działającego agenta. Złożył już wniosek o zarejestrowanie drugiego. Na tym ma się nie skończyć. - Agent, który samodzielnie prowadzi działalność gospodarczą, jest silnie zmotywowany do szybkiego budowania bazy klientów, z którymi współpracuje. Reprezentuje firmę inwestycyjną, ale i swoje własne umiejętności i wiedzę. Korzysta ze wsparcia analityków ING Securities, aby samodzielnie nie ponosić odpowiedzialności za udzielane porady. Pierwsze nasze doświadczenia są bardzo obiecujące i dlatego poszukujemy kolejnych współpracowników - powiedział Ryszard Sikora, dyrektor departamentu klientów detalicznych ING Securities. - Współpracę tę traktujemy jako poszerzenie kanałów dystrybucji usług - dodał Sikora. Dom maklerski pomaga agentom m.in. w załatwieniu spraw związanych z lokalizacją w placówce ING Banku Śląskiego. Koszty związane z najmem biura czy łączy internetowych ponosi już sam agent. Jego wynagrodzeniem jest procent od prowizji wygenerowanej przez pozyskanych klientów.
Czy inwestorzy obsługiwani przez agenta mogą się czuć równe bezpiecznie jak ci, których obsługują pracownicy punktów obsługi klienta domów maklerskich? Zdaniem Ryszarda Sikory tak. - Nasi agenci działają w placówkach ING Banku Śląskiego, dzięki czemu mamy pełną kontrolę nad systemem informatycznym, oraz podlegają kontroli w zakresie podobnym do tradycyjnych POK-ów. Aktywa klientów są zdeponowane i dobrze strzeżone w ING Securities - twierdzi.