Banki cały czas podnoszą opłaty za prowadzenie rachunku i transakcje rozliczeniowe dla klientów indywidualnych - wynika z porównania cen usług przeprowadzonego przez Narodowy Bank Polski. Wyniki tego opracowania były jednym z tematów ubiegłotygodniowego posiedzenia Rady ds. Systemu Płatniczego (w jej skład wchodzą przedstawiciele NBP, banków komercyjnych i instytucji związanych z systemem rozliczeniowym).
Obniżek nie było
Bank centralny zbadał, jak ceny za podstawowe usługi zmieniły się między II połową ub.r. a czerwcem br. Pod uwagę wzięto 16 banków. Okazało się, że siedem z analizowanych instytucji nie zdecydowało się na żadną zmianę cennika. Obniżka była tylko jedna - dotyczyła opłaty za polecenie zapłaty (najczęściej opłaca się w ten sposób rachunki, np. telefoniczne albo za prąd). W pozostałych przypadkach mieliśmy do czynienia z podwyżkami opłat.
Krzysztof Freliszek z Departamentu Systemu Płatniczego NBP ocenia, że w sumie wzrost cen był "minimalny". W przypadku niektórych podwyżki były jednak dość duże. Np. średnia opłata za prowadzenie rachunku podniosła się w badanej grupie banków o 15-20 proc. Tu na podwyżkę cen zdecydowały się cztery banki, m.in. największy gracz na rynku - PKO BP. Inny przykład: dwa banki wprowadziły opłaty za usługi, które wcześniej były bezpłatne (np. składanie zleceń drogą elektroniczną). Tego typu decyzje również prowadziły do podniesienia się średniej ceny danej usługi w krajowych bankach.
Rosną czy spadają