The Wall Street Journal 27 września 2006
W Europie Środkowej
demokracja kuleje
Wstydliwym sekretem Unii nie jest to, że kraje strefy euro zastanawiają się, czy dobrze zrobiły, przyjmując wspólną walutę. Problem leży w Europie Środkowej, której mieszkańcy, zgodnie z ankietą opublikowaną w raporcie "Voice of the People 2006" przeprowadzoną przez Gallup International, są niezadowoleni ze swoich rządów. Ludzie nie chcą powrotu do komuny, ale demokracja w obecnym kształcie im nie odpowiada.
Prawie dwie trzecie obywateli dziewięciu państw postsocjalistycznych w regionie, uważa, że wybory w ich krajach nie są wolne i sprawiedliwe. To jednak nic zaskakującego, jeżeli wziąć pod uwagę niedawne wydarzenia na Węgrzech, Słowacji i w Polsce, która jako pierwsza wykazywała oznaki, że coś jest nie tak. Bliźniaki z prawicowego PiS-u - Lech i Jarosław Kaczyńscy - zajęły fotele prezydenta i premiera. Ich ugrupowanie głosiło przy tym odnowę moralną i walkę z cynizmem. Okazało się jednak, że całą swoją energię skierowali na walkę z przeszłością, a nie na rozwiązywanie bieżących problemów. Słowacja w ostatnich latach miała ambicję powtórzyć sukces Irlandii. W tym celu wprowadzono podatek liniowy, który miał przyciągać zagranicznych inwestorów. W czerwcu wybory wygrali jednak populiści i cały plan może wziąć w łeb. Na Węgrzech z kolei, tysiące ludzi demonstruje i pali samochody, bo socjalistyczny premier Ferenc Gyurcsany "kłamał wieczorem i rano". W regionie nie ma już podziału na lewicę i prawicę - jego miejsce zajął podział na "ludzi" i "skorumpowane elity".