- W Polsce cały czas trwa sprawdzanie, ile nasza gospodarka jeszcze wytrzyma - uważa Henryka Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan. - Fundamenty makroekonomiczne są na tyle stabilne, że obecny dobry stan może utrzymać się jeszcze przez rok - stwierdza. Jeśli chodzi o dalszą perspektywę, to przewidywania analityków Lewiatana nie są zbyt optymistyczne. Według nich, druga połowa 2007 r. może być okresem, w którym do głosu zaczną dochodzić czynniki wygaszające wzrost gospodarczy. Chodzi m.in. o wzrost inflacji i obawy o podnoszenie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.

Na razie jednak indeks biznesu PKPP Lewiatan ustabilizował się na wysokim poziomie. We wrześniu wskaźnik roczny wyniósł 78 pkt i pozostał na poziomie sprzed miesiąca. W ujęciu kwartalnym jego wartość wyniosła 77 pkt, co oznacza jednopunktowy wzrost w porównaniu z sierpniem. Od początku tego roku oba indeksy rosły, by zatrzymać się na dotychczasowym poziomie. Zdaniem ekonomistów Lewiatana, ich zbliżony i wysoki poziom sugeruje, że dobra koniunktura powinna się utrzymać do końca roku, chociaż wzrostu już nie powinniśmy się spodziewać. Wahania tempa wzrostu PKB między kolejnymi kwartałami będą niewielkie.

Indeks biznesu PKPP Lewiatan składa się z czterech komponentów: popytowego, finansowego, gospodarczego i politycznego. Wartości trzech pierwszych składników rosną, a tylko ten ostatni regularnie się obniża. - Na razie rynki finansowe, będące najlepszym barometrem gospodarki, zareagowały dość spokojnie. Musimy jednak myśleć o średniej i długiej perspektywie, a tu wszystko jest możliwe - uważa H. Bochniarz. Jej zdaniem, głównym zagrożeniem, w przypadku wcześniejszych wyborów, byłoby utworzenie mniejszościowego rządu i działanie w oparciu o prowizorium budżetowe.

Z badań Lewiatana wynika również, że małe i średnie przedsiębiorstwa, podjęły ryzyko i zaczęły inwestować w swój rozwój. - Od bardzo dawna firmy z sektora MSP obawiały się podejmowania nowych przedsięwzięć. Teraz jednak rosnący popyt wewnętrzny wywarł na nie tak dużą presję, że musiały zrobić krok do przodu - wyjaśnia Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.