Banki, które pożyczają samorządom, są rozczarowane projektem nowelizacji ustawy o finansach publicznych, przygotowanym przez Ministerstwo Finansów. Jedną z zapowiadanych zmian jest ułatwienie zapożyczania się przez gminy, powiaty i województwa. MF nie zmodyfikowało jednak podstawowych progów ostrożnościowych w ustawie. Zakazują one zadłużenia powyżej 60 proc. rocznych dochodów oraz emisji papierów, których spłata w pojedynczym roku przekroczy 15 proc. dochodów. Projekt nowelizacji mówi natomiast, że do limitów nie muszą stosować się związki samorządów. Dla banków to zaskoczenie.

- Związki są powoływane do realizacji dużych inwestycji na terenie kilku gmin. Brak progów ostrożnościowych oznacza, że będziemy musieli być bardziej ostrożni w ocenie zdolności kredytowej - mówi Alicja Siemieniec, wicedyrektor Departamentu Projektów Ekologicznych i Obsługi Samorządów Banku Ochrony Środowiska. Wielu finansistów twierdzi, że progi 15 i 60 proc. należy uzupełnić wskaźnikami płynności. - O rzeczywistej możliwości spłaty zadłużenia decyduje nie tylko łączny poziom długu, ale wolne środki, jakimi dana jednostka dysponuje - dodaje Henryk Poławski, ekspert PKO BP.

Bankowcy są zgodni, że nowela nie ułatwi zaciągania kredytów przez pojedyncze samorządy. Resort chce pozwolić na zaciąganie pożyczek na "finansowanie wydatków nie znajdujących pokrycia w planowanych dochodach". - Zapis ten spowoduje tylko zamieszanie, ponieważ część przepisów będzie się powtarzać - przyznaje jednak A. Siemieniec.

Według danych MF, na koniec 2005 r. zobowiązania samorządów wyniosły 21,18 mld zł. W połowie 2006 r. gminy, powiaty i województwa osiągnęły za to nadwyżkę budżetową 6,07 mld zł. Zwykle jednak wydatki zwiększają się w II półroczu.