Mniej więcej od połowy sierpnia ceny akcji na rynkach wschodzących zaczęły pozostawać wyraźnie w tyle za głównymi indeksami rynków rozwiniętych, które - tak jak S&P 500 - zdołały ustanowić nowe cykliczne maksima. W oczywisty sposób było to związane ze ostatnim spadkiem cen surowców: emerging markets to rynki, na których sektory zależne od cen surowców odgrywają decydującą rolę. W mijającym tygodniu surowce

wymacały wreszcie twardszy grunt. Jeśli to odbicie cen będzie kontynuowane to powinno ono błyskawicznie przełożyć się na wzrost cen akcji na EM. Obecne krajowe zawirowania polityczne tworzyłyby wiec świetną okazję do tanich zakupów.

W internecie znalazłem ciekawą hipotezę tłumaczącą ostatnie załamanie cen benzyny o 1/3. Otóż w listopadzie w USA odbędą się wybory do Kongresu. Jeśli Republikanie stracą obecną większość, to pierwszym krokiem Demokratycznej większości byłoby rozpoczęcie procedury "impeachmentu" prezydenta Busha (choćby pod pretekstem podsłuchiwanie rozmów telefonicznych obywateli USA bez sądowego nakazu). Tak się składa, że poparcie dla partii okupującej Biały Dom jest w USA prostą funkcja zachowania cen ropy naftowej. Nawiasem mówiąc płynie z tego smutny wniosek, że społeczeństwo amerykańskie gotowe jest zaakceptować dowolną politykę własnego rządu pod warunkiem, że ceny benzyny pozostaną niskie. Spadek cen benzyny o 1/3 byłby więc idealną "October surpise", która pozwoliłaby republikanom utrzymać większość. Czy jednak rząd USA ma możliwość wpłynięcia w taki sposób na rynek? Pewnie nie. Ale być może taki wpływ mogła mieć lipcowa decyzja banku Goldman Sachs o zmniejszeniu udziału benzyny w Goldman Sachs Commodity Index z 8,45 do 2,3 proc. Ponieważ GSCI to jeden z najpopularniejszych "benchmarków" dla funduszy surowcowych, to niewątpliwie tak drastyczne cięcie musiało wywołać falę wyprzedaży kontraktów na benzynę na giełdach towarowych. W tym roku szef Goldmana został w sekretarzem skarbu w rządzie USA?

Niezależnie od tego czy powyższa teoria jest prawdziwa, październik powinien przynieść zwyżkę przecenionych surowców.