Reklama

W 2007 r. nadzór nie będzie tańszy

Jak wynika z projektu ustawy budżetowej na 2007 rok, nowy nadzór wcale nie będzie tańszy niż zlikwidowane niedawno Komisje

Publikacja: 30.09.2006 08:19

Stanisław Kluza, który przez uczestników rynku finansowego był wskazywany jako najlepszy kandydat na szefa Komisji Nadzoru Finansowego, stanie na czele instytucji, która powstała z połączenia Komisji Papierów Wartościowych i Giełd oraz Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Będzie też przewodniczącym Komisji Nadzoru Bankowego.

Z projektu ustawy budżetowej wynika, że budżet Komisji Nadzoru Finansowego wyniesie w przyszłym roku 57,8 mln zł. W porównaniu z tegorocznym budżetem zlikwidowanych Komisji nie oznacza to żadnych oszczędności. Wręcz przeciwnie. Na ten rok z kasy państwa dla KPWiG było zaplanowane 22,8 mln zł, a dla KNUiFE 34,3 mln zł. Razem daje to 57,1 mln zł, czyli 1,2 proc. mniej niż planowane wydatki KNF w 2007 r. Siedziba urzędu KNF mieści się w dawnej siedzibie Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (w Warszawie, przy ul. Niedźwiedziej 6e).

Komisja Nadzoru Finansowego będzie musiała zająć się zaległymi dokumentami - oprócz prospektów emisyjnych spółek na akceptację czeka co najmniej 20 wniosków dotyczących utworzenia nowego funduszu inwestycyjnego, nowego TFI albo zmian w statutach. Jeszcze w połowie lipca było ich 44, ale rzutem na taśmę - w ostatnich dwóch tygodniach swojej działalności - KPWiG wydała 19 zezwoleń na uruchomienie funduszy. Na szybką decyzję KNF liczą cztery firmy, które chcą powiększyć grono polskich TFI (m.in. AKJ, Noble TFI, Bank of New York National Trust TFI).

KNF będzie się także musiała zmierzyć z problemami, których nie zdążyła rozwiązać Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Wśród nich, oprócz konieczności wydania zgody na to, aby Jaromir Netzel pełnił funkcję prezesa PZU, jest także sprawa związana z zaskarżeniem decyzji byłej KNUiFE, blokująca przejęcie zarządzania nad OFE Dom przez Winterthur PTE.

Stanisław Kluza

Reklama
Reklama

Przewodniczący Komisji Nadzoru

Finansowego ma 34 lata. Jest

doktorem nauk ekonomicznych (w 2002 r. za rozprawę doktorską otrzymał nagrodę Prezesa Rady

Ministrów). Od 2002 roku kierował

Zespołem Analiz Ekonomicznych

w Biurze Strategii Banku Gospodarki Żywnościowej. We wrześniu

Reklama
Reklama

2003 roku został głównym ekonomistą i doradcą prezesa BGŻ. Od początku maja 2006 był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a w połowie lipca objął stanowisko ministra

finansów, z którego 22 września

został odwołany.

Komentarze

Ewa Lewicka-Banaszak

prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych

Reklama
Reklama

Potrzebna jest zmiana filozofii

Dobrze się stało, że szefem KNF-u jest osoba, która rozumie i zna rynki finansowe. Nie jest naszym zadaniem wskazywanie najważniejszych zadań, które stoją przed nowym nadzorem. To przewodniczący powinien je zdefiniować. Naszym zdaniem, potrzebna jest zmiana filozofii nadzoru. Zależy nam na tym, żeby nowa instytucja współpracowała z rynkiem.

Adam Sankowski

prezes Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych

Dobrze, że wreszcie nastąpił wybór

Reklama
Reklama

Przede wszystkim cieszę się, że decyzja została wreszcie podjęta, bo ostatnie dni "próżni" nie sprzyjały rynkowi. Najważniejsze zadanie, przed którym stoi Stanisław Kluza, to skoordynowanie prac połączonych urzędów. To jest potężne wyzwanie menedżerskie - wielka struktura, wielka odpowiedzialność no i ogromne pieniądze.

Zygmunt Kostkiewicz

prezes Polskiego Związku Pracodawców Prywatnych Zakładów Ubezpieczeń, Towarzystw Emerytalnych i TFI przy PKPP Lewiatan

Wybór budzący najmniej zastrzeżeń

Spośród kandydatur, które pojawiały się na liście nazwisk, ta budzi najmniej wątpliwości. Dobrze, że po dwóch tygodniach przestaliśmy żyć w kraju bez nadzoru. Stanisław Kluza nie ma zapewne jakiejś szczególnej wiedzy o ubezpieczeniach, jednak jego doświadczenie zawodowe pozwala przypuszczać, że poradzi sobie z organizacją nadzoru Krzysztof Pietraszkiewicz

Reklama
Reklama

prezes Związku Banków Polskich

Pewne sprawy do ułożenia

To jest dla rynku obiecująca informacja. Szefem KNF została osoba

mająca dużą wiedzę na temat instytucji finansowych. Ma on jednak do ułożenia pewne sprawy, w tym zmiany w przepisach. Np. nadzorem powinny być objęte podmioty, które dziś mu nie podlegają. Standardem światowym jest też danie reprezentantom instytucji nadzorowanych możliwości przedstawienia swoich poglądów bezpośrednio przed organami nadzoru w kwestiach regulacyjnych. W tej chwili takiej możliwości nie mamy. Trzeba też powiedzieć, że przynajmniej ze strony sektora bankowego jest wyczekiwanie na posunięcia, które uspokoją nastroje i zmniejszą panującą do tej pory niepewność. W przypadku banków tak naprawdę potrzebna jest poważna dyskusja na temat "sieci bezpieczeństwa"

sektora, która została nadszarpnięta zmianami w otoczeniu sektora.

Reklama
Reklama

Z pewnością pierwsze decyzje nowego przewodniczącego i całej KNF będą bacznie obserwowane i uważnie analizowane - i to nie tylko w Polsce, ale też przez inwestorów za granicą. Wierzę jednak, że nowy przewodniczący KNF jest w stanie sobie poradzić ze wszystkimi wyzwaniami.

Marcin Dyl

prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami

Nadzór ma też dbać o rozwój rynku

Stanisław Kluza ma opinię fachowca, który zna rynek. Wybór jego osoby na szefa KNF daje szansę na to, że proporcje między dwiema funkcjami, jakie powinien sprawować nadzór - kontrolowanie rynku

i dbanie o jego rozwój - zostaną właściwie wyważone. Na razie jednak

nie wiemy, kto oprócz Stanisława Kluzy wejdzie w skład Komisji. Przewodniczący jest filarem Komisji, ale część decyzji organ będzie podejmował kolegialnie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama