Na początku przyszłego roku na warszawskiej giełdzie zamierza zadebiutować kielecka Maxipizza. Będzie to druga firma notowana na GPW, która posiada sieć pizzerii. W 2005 roku na parkiet wszedł AmRest, który zarządza m.in. restauracjami Pizza Hut. - Chcemy wykorzystać szansę, jaką daje rynek kapitałowy, i przyspieszyć ekspansję geograficzną - mówi Paweł Molęda, prezes Maxipizzy. Spółka posiada obecnie dwa lokale w Kielcach. Jeden z nich to typowa restauracja. Natomiast drugi stanowi bazę, dzięki której Maxipizza dostarcza jedzenie na terenie Kielc.
Prawdopodobnie w listopadzie firma otworzy trzeci lokal, tym razem w Tychach. - Mamy już podpisaną umowę najmu. Obecnie kupujemy maszyny - relacjonuje Paweł Molęda. Maxipizza zamierza otworzyć w przyszłym roku restauracje m.in. w Krakowie, Warszawie oraz we Wrocławiu. - Koszt uruchomienia nowego lokalu to przeciętnie 400 tys. zł - mówi prezes. A ile pieniędzy spółka chce uzyskać od inwestorów giełdowych? - Myślimy o pozyskaniu trzech milionów złotych - odpowiada P. Molęda. Jego zdaniem, pierwsza emisja będzie miała niewielką wartość po to, aby uwiarygodnić Maxipizzę na rynku kapitałowym. - Za wcześnie jednak, by mówić już o kolejnych - twierdzi szef firmy.
Dzięki gotówce z rynku i otwarciu nowych lokali Maxipizza zamierza w przyszłym roku podwoić przychody i zysk netto, odpowiednio do 4 mln zł i 300 tys. zł. Czy jednak konkurencja pozwoli jej na szybką ekspansję? - Rynek gastronomiczny w Polsce jest w fazie rozwoju i będzie znacznie wzrastał. Wystarczy na nim miejsca także dla nas - uważa Paweł Molęda.
Obecnie właścicielami Maxipizzy są trzej bracia Molędowie. Jeden z nich studiował informatykę. I to on napisał na potrzeby firmy program komputerowy, który optymalizuje efektywność dostawy pizzy poza lokalem. - To nasza przewaga konkurencyjna - twierdzi prezes spółki. Po podwyższeniu kapitału w drodze emisji akcji ponad 20 proc. walorów sieci pizzerii może objąć Inwest Consulting (po wartości nominalnej), który jest także doradcą finansowym Maxipizzy.