Reklama

Kredyty gonią ceny mieszkań

Polacy w pogoni za wzrostem cen na rynku nieruchomości decydują się na wyższe zadłużenie. Średnia wartość kredytów rośnie w rekordowym tempie

Publikacja: 02.10.2006 10:01

Gdy w maju ubiegłego roku za przeciętną płacę w sektorze przedsiębiorstw w stolicy można było kupić 0,755 m2 warszawskiego mieszkania, tak już w czerwcu tego roku wystarczyło ono na 0,615 m2 - podaje Reas Konsulting, firma doradcza związana z rynkiem nieruchomości. Nic więc dziwnego, że Polacy zmuszeni są brać coraz wyższe kredyty. Jak wynika z danych Związku Banków Polskich, średnia pożyczka po 7 miesiącach miała wartość 129 tys. zł - czyli o jedną piątą więcej niż w całym 2005 r. Gdy porówna się lipiec br. do lipca ub. r., zmiana sięga 27 proc. Tak gwałtownego skoku średniej wysokości kredytu jeszcze nie mieliśmy. W 2004 r. w porównaniu z 2003 r. (81,5 tys. zł) wzrost wyniósł 14 proc., a w 2005 r. wobec 2004 r. (92,9 tys. zł) 15,7 proc. Warto dodać, że przeciętna płaca w sektorze przedsiębiorstw podwyższyła się w tym okresie tylko o 5 proc.

Razem z deweloperami

korzystają banki

Skłonność do zadłużania się na coraz większe kwoty w dużym stopniu tłumaczy wysoki wzrost dynamiki akcji kredytowej w tym roku. Od stycznia do lipca wartość kredytów udzielonych przez banki podwyższyła się o 63 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ub. r. Natomiast liczba zawieranych umów podniosła się tylko o jedną czwartą (do 23,25 tys. miesięcznie).

Rośnie więc obciążenie przeciętnego kredytobiorcy. Dla średniego kredytu w lipcu 2005 r. - 108,7 tys. zł, oprocentowanego na 6 proc. i rozłożonego na 20 lat miesięczna rata równa wynosi 779 zł. By spłacić na tych samych warunkach średni kredyt z lipca tego roku - 137,9 tys. zł - zadłużony potrzebuje już 988 zł.

Reklama
Reklama

Ubożsi eliminowani z rynku

- Zauważamy, że od kilku tygodni przybywa osób, które nie mają odpowiedniej zdolności kredytowej, by kupić upatrzone mieszkanie - mówi Maciej Kossowski, analityk Expandera. - Ale popyt nie słabnie. Przesuwa się jednak w stronę osób dobrze sytuowanych - dodaje. W opinii Kazimierza Kirejczyka, prezesa Reas Konsulting, można szacować, że już niemal 20 proc. mieszkań w Warszawie kupują osoby, które nie zamierzają w nich mieszkać.

- W tej sytuacji część potencjalnych klientów z pewnością została wyeliminowana, ale jaki to jest odsetek, nie sposób określić - dodaje. Banki nie mają statystyk, jak rośnie liczba niedoszłych kredytobiorców. Ich kontakt z bankiem kończy się bowiem na rozmowie z doradcą. Ale zdaniem Emila Szwedy, analityka Open Finance, rzadko zdarza się, by ktoś rezygnował z zakupu. Klienci radzą sobie, biorąc większy kredyt niż zamierzali, decydują się na mniejsze mieszkanie lub gorszą dzielnicę. - Natomiast popyt inwestycyjny cały czas wzrasta. Najwiźkszym zainteresowaniem cieszą siź atrakcyjne lokalizacje. W stolicy ceny 10-12 tys. zł za m2 nie robią na nich wrażenia - dodaje.

Co dalej ze średnią wartością kredytuCzy wartość kredytów będzie rosła dalej? Eksperci przekonani są, że tak. Jedna z głównych przyczyn silnie podwyższającego się średniego zadłużenia - histeria na rynku cen nieruchomości - minęła. - To nie znaczy, że ceny przestaną rosnąć - mówi K. Kirejczyk z Reas Konsulting. - Ponadto wpływ na średnią wartość zadłużenia hipotecznego ma również coraz większa liczba osób decydujących się na finansowanie zakupu nieruchomości niemal w całości kredytem - mówi Agnieszka Nachyła, dyrektor departamentu marketingu i rozwoju bankowości hipotecznej w Millennium. - Przed rokiem klientów bez oszczędności było ok. 20 proc., a obecnie jest to już ponad 30 proc. - dodaje. Do tej grupy dołączają też osoby, które oszczędności wolą korzystnie zainwestować na rynku finansowym niż przeznaczać na wkład własny. Ponadto banki wydłużają okres spłat kredytów, co również zachęca do pożyczania większych kwot. Jak szybko może dalej podwyższać się wartość przeciętnego kredytu, bankowcom trudno określić. - Spodziewam się, że wraz z uspokojeniem się cen nieruchomości dojdzie do ustabilizowania sytuacji - uważa A. Nachyła.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama