Rosyjskie firmy RusAl i SuAl oraz Glencore International, szwajcarska spółka handlująca surowcami, są coraz bliżej utworzenia koncernu, który stanie się liderem na rynku produkcji aluminium - poinformował dziennik "Wall Street Journal".
Nowy holding będzie wart około 30 miliardów dolarów, a jego roczna produkcja wyniesie 4,4 mln ton surowca. To o 0,8 mln więcej niż w Alcoa, amerykańskim koncernie zajmującym dotąd pierwsze miejsce w tej branży. Obecnie RusAl, kontrolowany przez Olega Deripaskę, plasuje się na trzecim miejscu. Przejmowany przez niego SuAl, którego głównym akcjonariuszem jest Wiktor Wekselberg, także znajduje się w światowej czołówce producentów aluminium. Również szwajcarscy partnerzy to ważne ogniwo sojuszu. Przychody Glencore w ub.r. osiągnęły 91 mld USD, a spółka dysponuje sporymi zapasami surowca, do nowego przedsiębiorstwa zaś wprowadzi aktywa trzech fabryk aluminium. Właśnie deficyt surowców przeszkadza RusAlowi w rozwinięciu produkcji i osiągnięciu pozycji światowego lidera w branży. Zapasy Glencore i nadwyżka surowcowa SuAlu są niezbędne, aby firma Deripaski mogła zdetronizować Alcoa. Według porozumienia, zawartego pod koniec sierpnia, Oleg Deripaska ma otrzymać 64,5 proc. papierów w nowym holdingu, 21,5 proc. przypadłoby udziałowcom SuAlu, a 14 proc. walorów - właścicielom Glencore. Prezesem spółki miałby zostać Aleksander Bułygin, obecnie kierujący RusAlem.
Potentat jednak nie zamierza zadowolić się jedynie pierwszym miejscem na aluminiowym rynku. Spółka wzmocniona o aktywa SuAlu i Glencore chce dywersyfikować swój biznes i zaangażować się również w produkcję miedzi i niklu, by stawić w przyszłości czoła takim firmom, jak górniczy potentat BHP Billiton.
Wiele problemów w trakcie negocjacji o połączeniu przysparzała kwestia giełdowego debiutu aluminiowego giganta. Deripaska planuje w ciągu trzech lat sprzedaż części akcji koncernu na londyńskiej giełdzie. Pomysł ten nie podobał się Wekselbergowi, co momentami stawiało pod znakiem zapytania przyszłość fuzji. Rozwijający siź prźżnie RusAl nie będzie miał kłopotów z władzami, by uzyskać pozwolenie na przejęcia. Ideę powstania aluminiowego potentata zaakceptował Władimir Putin. Analitycy uważają, że problemów nie powinien stwarzać też rosyjski urząd antymonopolowy.
Bloomberg