Po okresie dużej zmienności w pierwszej połowie września ostatnie dwa tygodnie przyniosły konsolidację. Na wykresie WIG można nawet zaobserwować formację trójkąta symetrycznego. Jeszcze przez kilka dni rynek będzie mógł się poruszać w jego ramach, później będzie musiał zdecydować o kierunku następnego ruchu. Dobra ostatnio koniunktura na rynkach zagranicznych każe spojrzeć z pewnym optymizmem na najbliższą przyszłość. Także powszechne - jak się wydaje - oczekiwanie korekty, typowej zresztą dla tej części roku, pozwala poważnie rozważyć możliwość "kontrariańskiego" wzrostu w październiku. Oprócz tego, że scenariusz taki byłby zaskoczeniem dla większej części uczestników rynku, to trudno doszukać się sensownych powodów jakiegoś silnego wzrostu z obecnych poziomów. Wręcz przeciwnie, wiele tzw. racjonalnych czynników wpływających na koniunkturę giełdową ma raczej negatywny wydźwięk. Po pierwsze - poziom wyceny dyskontuje już dobrą koniunkturę gospodarczą w najbliższych kilkunastu miesiącach, w przypadku niektórych spółek zresztą z nawiązkę. Po drugie, po serii kilkunastu stosunkowo niewielkich ofert na rynku pierwotnym nadchodzi czas na większe oferty - przypuszczam, że w najbliższych pięciu-sześciu miesiącach będą co najmniej cztery oferty kilkusetmilionowe, nie licząc potencjalnego upłynnienia gigantycznego pakietu CEZ przez rząd czeski właśnie na GPW. Po trzecie, historycznie patrząc październik nie był miesiącem wzmożonego napływu kapitału z zewnętrz, standardowo procesy alokacyjne zachodzę w zagranicznych funduszach dopiero w listopadzie i grudniu. W dodatku, jeśli przyjrzeć się poszczególnym spółkom mającym największe udziały w indeksach, to wielkiego powodu do optymizmu nie ma. Rynki surowcowe nie powinny powrócić szybko do swych maksymalnych poziomów, co ma proste przełożenie na notowania KGHM czy PKN (na plus tej ostatniej można zapisać odbudowę pozycji na rynku krajowym). Zbliżający się debiut akcji pracowniczych szkodzi kursowi PKO BP, drugiej największej spółki w WIG20. Wątpię, by w tej sytuacji rynek zdołał zamknąć rok powyżej obecnego poziomu.