Dotarcie kursów EUR/PLN i USD/PLN do szczytów z pierwszej połowy września ostudziło zapał kupujących waluty za złote. Zarówno w piątek, jak i wczoraj dali mocniej znać o sobie zwolennicy naszego pieniądza. W efekcie dolar oddalił się od oporu o blisko 4 grosze, a euro o ponad 3 grosze. Tym samym nie udało się zakończyć miesięcznej konsolidacji, którą dla EUR/PLN wyznaczają poziomy 3,94-3,99, a dla USD/PLN 3,1-3,15 zł.

Niezdecydowanie inwestorów na rynku złotego jest jednak niczym w porównaniu z sytuacją kursu EUR/USD. Tu z trendem bocznym mamy do czynienia od połowy maja, a dodatkowo w ostatnich tygodniach jeszcze się on zawęził. Notowania krążą wokół poziomu 1,27. Wskaźnik ATR z 21 sesji, obrazujący przeciętną zmienność notowań w ostatnich 4 tygodniach, osiągnął 0,67 proc., czyli najniższą wartość w historii. Taka sytuacja jest odzwierciedleniem niepewności inwestorów co do kierunku dalszego trendu. Niska zmienność często poprzedza silne ruchy. Wobec tego zwolennicy inwestowania zgodnie z trendem będą prawdopodobnie mieli niedługo powody do zadowolenia.