Węgierski urząd nadzoru finansowego PSZAF wstrzymał wczoraj zgodę na przejęcie grupy chemicznej BorsodChem (notowanej także na warszawskiej giełdzie) przez First Chemical Holding. Jak poinformowano na stronach internetowych urzędu, wszczęte zostało postępowanie sprawdzające, czy warunki transakcji są zgodne z przepisami dotyczącymi fuzji i przejęć. - Prawdopodobnie chodzi o zbadanie powiązań między poszczególnymi akcjonariuszami BorsodChemu. Myślę, że ostatecznie dojdzie do zamknięcia transakcji, a wczorajsza decyzja tylko przedłuży nieco ten proces - powiedział Tomas Pletser, analityk Erste Securities.

Głównym udziałowcem First Chemical Holding jest luksemburska firma Kikkolux. Ta z kolei jest kontrolowana przez jedną z największych europejskich grup funduszy private equity Permira Funds. 19 września Permira ogłosiła wezwanie na akcje zajmującego się produkcją chemikaliów i tworzyw sztucznych BorsodChemu. Za papiery spółki oferuje po 3 tys. forintów (ponad 43 zł). Jednocześnie fundusz przedłużył termin realizacji posiadanych opcji na zakup akcji BorsodChemu do końca listopada 2006 r.

Na początku lipca Kikkolux zawarł umowę opcji na zakup pakietów od dwóch największych akcjonariuszy BorsodChemu - biznesmena i najbogatszego obywatela Węgier Megdeta Rahimkulova oraz austriackiej spółki VCP. Rahimkulov i związane z nim podmioty mają w sumie 26,16 proc. akcji koncernu, a VCP - 21,83 proc. Umowa przewiduje, że Kikkolux będzie mógł kupić papiery spółki do końca października tego roku po 3 tys. forintów za akcję. Firma zapowiada, że chce kupić wszystkie znajdujące się w obrocie walory chemicznej spółki. Zastrzega, że jeżeli po wezwaniu zdobędzie kontrolę nad co najmniej 90 proc. kapitału BorsodChemu, to wycofa go z giełd w Budapeszcie i w Warszawie.

Jeśli Permira Funds udałoby się domknąć transakcję i skupić wszystkie akcje, to przejęcie węgierskiej firmy kosztowałoby fundusz ok. 850 mln euro. Analitycy oczekują, że Permira Funds przetrzymają walory koncernu przez 3-5 lat, podniosą w tym czasie jego wartość i sprzedadzą inwestorowi branżowemu. Według niepotwierdzonych informacji, VCP jest udziałowcem First Chemical Holding, co może oznaczać, że to on mógłby być potencjalnym kupującym.

Od pojawienia się pierwszych informacji o możliwym wezwaniu na akcje BorsodChemu kurs spółki oscylował nieco poniżej zaproponowanej przez przyszłego inwestora ceny. Wczoraj, po ujawnieniu informacji o wstrzymaniu zgody na przejęcie, walory węgierskiej firmy wyceniano na budapeszteńskiej giełdzie na 2880 forintów, po spadku o 1,7 proc. W Warszawie za akcje chemicznej spółki płącono 41 zł, czyli o 2,4 proc. mniej niż w poniedziałek.