Przynoszący 30 mld euro rocznie regionalny podatek od produkcji IRAP, obowiązujący włoskie firmy, jest pobierany zgodnie z unijnym prawem - orzekł Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS). Zaskakująca decyzja pozwoliła odetchnąć włoskim władzom, które cały czas główkują, jak ograniczyć największy w całej Wspólnocie dług publiczny.
ETS zrobił rządowi Romano Prodiego niespodziewany prezent. Wiele wskazywało bowiem na przeciwną decyzję - nielegalność podatku stwierdzili już wcześniej w dwóch niezależnych opiniach adwokaci generalni trybunału. Wskazywali, że powinien on zniknąć od początku przyszłego roku. Ponadto w przypadku niekorzystnego werdyktu ETS-u rząd musiałby zwrócić firmom nieprawnie pobrane grube miliardy euro. A to byłaby dla finansów publicznych katastrofa. Włoski dług publiczny przekracza 100 proc. PKB, a deficyt rok w rok jest wyższy od wymaganych w Unii Europejskiej 3 proc. PKB.
IRAP został wprowadzony w latach 90. w miejsce kilku innych podatków. Wielu ekspertów i płacących go firm argumentuje, że naśladuje on podatek od wartości dodanej (VAT), podczas gdy w UE zabronione jest dublowanie VAT podobnymi "daninami".
Reuters