Reklama

Jeśli wezwanie się powiedzie, Polmos może opuścić giełdę

Oaktree po zakupie Jabłonny ma już blisko 41 proc. akcji Polmosu Lublin. Chce kupić więcej walorów. Później może odsprzeda je inwestorowi branżowemu

Publikacja: 06.10.2006 07:19

W porannym komunikacie zarząd Pol-mosu Lublin poinformował o zmianie właścicieli Jabłonny. Również o tym, że spółka zależna Oaktree Capital Management, która przejmie kontrolę nad firmą mającą prawie 41 proc. akcji producenta Źołądkowej Gorzkiej ogłosi wezwanie na pozostałe walory. Inwestorzy pozytywnie zareagowali na te informacje. Jednak wydaje się, że liczyli na wyższą cenę w wezwaniu. Kurs Polmosu Lublin na otwarciu sesji wyniósł 52,6 zł. Szybko wzrósł nawet o 5 proc., do 54,2 zł. Potem zaczął spadać. Akcje kosztowały nawet 51,45 zł - to poniżej ceny z wezwania. Na zamknięciu sesji kurs zrównał się z nią i wyniósł 52 zł. - Uważam, że cena w wezwaniu powinna być nieco wyższa - mówi Piotr Wiśniewski, analityk DM AmerBrokers. - Oferujemy dobrą cenę i jesteśmy przekonani, że wielu akcjonariuszy odpowie na wezwanie. Płacimy 11-procentową premię w stosunku do średniego kursu z ostatnich trzech miesięcy i 1-procentową premię w stosunku do ceny z dnia poprzedniego - powiedział Justin Bickle, wiceprezes OCM.

Zarząd popiera wezwanie

- Uważamy, że 52 zł to bardzo dobra cena. Też będziemy uczestniczyć w wezwaniu i sprzedamy walory, które nabyliśmy w przeszłości - mówi Waldemar Wasiluk, członek zarządu Polmosu Lublin i prezes Jabłonny. Fundusz skupi akcje w wezwaniu, jeżeli pośrednio i bezpośrednio będzie kontrolował co najmniej 80 proc. kapitału zakładowego spółki. Jeśli wezwanie się powiedzie, to producent Żołądkowej Gorzkiej może opuścić warszawski parkiet. - Celem wejścia spółki na giełdę był przede wszystkim udział w konsolidacji rynku i w prywatyzacji Polmosu Białystok oraz pozostałych Polmosów należących do Skarbu Państwa. To nam się nie udało. Nie planujemu kolejnych publicznych emisji akcji, a inwestor zapewni nam finansowanie. W takiej sytuacji pozostawanie na giełdzie pociąga za sobą koszty nieproporcjonalnie wysokie w stosunku do korzyści z tego tytułu - poinformował zarząd Polmosu Lublin w komunikacie.

Plany OCM

Jeżeli wezwanie się nie powiedzie i OCM nie dokupi akcji, to i tak po przejęciu Jabłonny fundusz będzie decydował o losach Polmosu Lublin. Jabłonna ma bowiem przyznane prawo do powoływania trzech z sześciu członków rady nadzorczej, w tym przewodniczącego, który ma głos rozstrzygający. Dzięki temu fundusz będzie mógł powoływać swoich członków zarządu i decydować o strategii rozwoju firmy. - Nie planujemy większych zmian w spółce. Długoterminowym celem będzie utrzymanie dotychczasowej pozycji rynkowej Polmosu Lublin, a to będzie wymagało inwestycji. Dlatego nie będziemy głosować za wypłatą dywidendy akcjonariuszom - zapowiada Justin Bickle. W podobnym tonie wypowiada się zarząd Polmosu Lublin. - Rewolucji w strategii nie będzie. Nadal szukamy odpowiedniej firmy, którą moglibyśmy przejąć. Mamy teraz około 9,5 proc. udziałów na polskim rynku wódki i priorytetem będzie walka, by to utrzymać - mówi W. Wasiluk.

Reklama
Reklama

Kolejna inwestycja w Polsce

Dlaczego OCM wybrał Pol-mos Lublin? - Nadarzyła się dobra okazja. Interesują nas firmy przechodzące restrukturyzację. Ponadto szybko udało nam się uzgodnić warunki transakcji z właścicielami Jabłonny - mówi wiceprezes OCM. Amerykański fundusz nie przewiduje problemów z uzyskaniem zgody UOKiK na transakcję. Spodziewa się jej najpóźniej w połowie listopada. - Nie mamy w Polsce żadnych innych inwestycji związanych z alkoholem - oświadcza wiceprezes OCM. Fundusz istnieje od 1995 roku i zarządza aktywami o wartości 31 mld dolarów. W Polsce zainwestował już w Zieloną Budkę i Nordenię, fabrykę opakowań.

Komentarz

Piotr Wiśniewski

Analityk Domu Maklerskiego AmerBrokers

Cena mogłaby być wyższaWydaje się, że rynek oczekiwał na więcej. Oaktree proponuje akcjonariuszom 52 zł. To nie jest mało, ale uważam, że cena mogłaby być wyższa. Być może, gdy to wezwanie się nie powiedzie, będzie następne - po wyższej cenie. Na pewno nie uda się wzywającemu skupić 100 proc. Zawsze znajdą się tacy inwestorzy, którzy zatrzymają akcje - licząc na wzrost kursu. Ja sam jakiś czas temu wyceniałem spółkę na 51 zł. Ale można spodziewać się wzrostu, ponieważ w tym roku firma poprawiła sytuację finansową. Gdyby OCM skupiło co najmniej 80 proc. walorów, wtedy nie opłacałoby się utrzymywać Polmosu na giełdzie. Możliwy jest też taki scenariusz, że CEDC, które odwołało się od decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, otrzyma zgodę na inwestycję w Polmos. Wtedy mogłoby dojść do walki o walory i cena poszłaby w górę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama