Reklama

Santander, czyli bank kredytowy. Na razie

O 120 mln zł wzrosną jeszcze w tym roku kapitały własne wrocławskiego Santander Consumer Banku. To pozwoli na dalszy szybki rozwój akcji kredytowej

Publikacja: 07.10.2006 08:02

Należący do hiszpańskiego giganta Banco Santander Central Hispano (jednego z dziesięciu największych banków w Europie) bank z Wrocławia to jedna z najdynamiczniej rozwijających się instytucji finansowych w naszym kraju. W pierwszym półroczu br. suma bilansowa SCB wzrosła o 64 proc. (do nieco ponad 5 mld zł), co jest drugim rezultatem spośród wszystkich banków komercyjnych w Polsce (większą dynamiką może się pochwalić jedynie polska filia Bank of Tokyo-Mitsubishi). Równie szybko rośnie portfel kredytów - po pierwszych sześciu miesiącach 2006 r. osiągnął wartość ponad 4,7 mld zł i był wyższy o 65 proc. niż rok wcześniej. Zdaniem Mirosława Bieszki, prezesa SCB, na koniec roku suma bilansowa banku powinna wzrosnąć do 6,3 mld zł, co uplasowałoby wrocławską instytucję na 17.-18. pozycji na liście największych banków w kraju.

Kredyty przede wszystkim

Santander Consumer Bank to instytucja typowo kredytowa. Bank specjalizuje się przede wszystkim w kredytach samochodowych. Jest największym pożyczkodawcą na tym rynku, dystansując nie tylko największe rodzime uniwersalne banki sieciowe, ale także instytucje finansowe związane z koncernami samochodowymi, jak Toyota, Fiat, General Motors czy Volkswagen. - To głównie dlatego, że współpracujemy z salonami i komisami niezwiązanymi z jedną marką samochodów. Mamy już 2 tys. takich partnerów w całym kraju - mówi Magdalena Suchanek, rzeczniczka SCB. Stosunkowo od niedawna w ofercie banku są też kredyty hipoteczne i gotówkowe. Jeśli chodzi o te pierwsze, bank w niespełna dwa lata został szóstym graczem na rynku, ustępując jedynie PKO BP, Millennium, BPH, BRE i GE Money Bank.

W ofercie banku próżno natomiast szukać produktów depozytowych. - Rynek depozytowy jest bardzo trudny. Wejście na niego wymaga bardzo starannie przemyślanej strategii. W planach średnioterminowych na pewno uwzględnimy jednak dywersyfikację źródeł finansowania - przekonuje prezes Santander Consumer Bank. Na razie pieniądze na kredyty bank pozyskuje od swojego akcjonariusza. W ub.r. Hiszpanie dokapitalizowali bank kwotą 120 mln zł. Jak zapewnia prezes Bieszki, w tym roku kapitał zakładowy zostanie zasilony podobną kwotą, a fundusze własne SCB przekroczą 520 mln zł. Ostatnio zarząd banku został nawet upoważniony przez swojego akcjonariusza do podejmowania uchwał w sprawie podwyższania kapitału zakładowego - oczywiście, w ramach określonego limitu - bez konieczności podejmowania uchwał na walnym zgromadzeniu. Bank nie ujawnia, ile ten limit wynosi.

- Działalność bieżącą banku finansujemy środkami pozyskiwanymi z rynku międzybankowego. Linie są gwarantowane przez macierzystą korporację, co przy jej bardzo dobrym ratingu pozwala na stosunkowo łatwy i tani dostęp do funduszy - tłumaczy M. Bieszki.

Reklama
Reklama

Karty i fundusze

- Plany zakładają dalszy rozwój oferty kredytowej, w najbliższym czasie będą to karty kredytowe. Nasza strategia zakłada dokładne poznanie i zdobywanie rynków, na których działamy, a następnie stopniowy rozwój oferty - mówi M. Bieszki. Nie chce jednak powiedzieć, kiedy w banku pojawią się depozyty czy konta osobiste. W ub.r. bank rozpoczął sprzedaż pierwszych funduszy inwestycyjnych, ale nie są one priorytetem. W ofercie SCB są 22 fundusze sześciu różnych TFI. Bank też nie przewiduje na razie jakieś znacznej rozbudowy swojej sieci placówek. Obecnie ma 47 oddziałów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama