Reklama

Kursy małych i średnich spółek biją rekordy

Pod znakiem kolejnych rekordów indeksów mniejszych spółek i kontynuacji trendu bocznego w przypadku WIG20 rozpoczął się ostatni kwartał 2006 r.

Publikacja: 07.10.2006 08:58

Szczególnie efektownie po czwartkowej sesji wygląda MIDWIG, indeks średnich spółek. Kolejnemu rekordowi wszech czasów towarzyszyła 15-punktowa luka hossy. Sytuacja, w której najniższa wartość indeksu jest wyższa od maksimum z poprzedniego dnia, dość jednoznacznie wskazuje na przewagę popytu. Ma też pewne właściwości prognostyczne. W czwartek, biorąc pod uwagę notowania po 1999 roku, na wykresie powstała luka hossy numer 218. Pięć sesji po luce MIDWIG rósł w przeszłości średnio 0,8 proc., po 10 notowaniach zwyżka powiększała się do 1,4 proc., po 20 dniach - do 2,5 proc, licząc od zamknięcia notowań, na których została zbudowana luka. Jednocześnie 5-dniowa stopa zwrotu z MIDWIG po 1999 r. to 0,4 proc., 10-dniowa wynosi 0,8 proc., natomiast 20-dniowa - 1,7 proc.

Dla WIG20 luka

bez większego znaczenia

Czy także luce hossy zbudowanej na wykresie WIG20 możemy przypisać pozytywne znaczenie? Na pierwszy rzut oka, nie. Przerwa w wykresie powstała w połowie średnioterminowego trendu bocznego. W teorii luki takie nazywa się zwykłymi i nie przypisuje im żadnego znaczenia. Dodatkowo, kursy wzrosły już na otwarciu sesji czwartkowej i później praktycznie nie zmieniły się, zatem świeca obrazująca notowania nie jest duża. Zobaczmy zatem, jakie znaczenie prognostyczne mają luki hossy dla WIG20 i czy można pokusić się o jakieś dodatkowe wnioski, jeśli jej powstaniu towarzyszy niewielka rozpiętość notowań.

Okazuje się, że prognostyczne znacznie luk hossy w przypadku WIG20 (również uwzględniając notowania po 1999 roku) ujawnia się dopiero po 20 sesjach. Po pięciu oraz dziesięciu notowaniach po powstaniu tego typu formacji zmiana indeksu wynosi odpowiednio 0,33 proc. oraz 0,66 proc. i tylko minimalnie (8-10 proc.) różni się od 5- i 10-sesyjnej stopy zwrotu w całej historii WIG20. Po 20 notowaniach od luki hossy indeks dużych spółek rośnie średnio 1,9 proc. i jest to o 50 proc. lepszy wynik od przeciętnej historycznej.

Reklama
Reklama

Niestety, ten optymistyczny wniosek trudno obronić, jeśli uwzględnić tylko te luki hossy, po których budowana jest mało optymistyczna świeca (zamknięcie sesji dzieli od otwarcia mniej niż 1 proc.; ta statystyka uwzględnia zatem także sytuację, kiedy zamknięcie jest niższe od otwarcia). W takim wypadku w perspektywie pięciu i dziesięciu sesji WIG20 zachowuje się gorzej niż wynika to z historycznych średnich. Jeśli po sekwencji "luka hossy + słaba świeca" odczekamy 20 notowań, to możemy liczyć na zwyżkę indeksu o 1,6 proc., co jest wynikiem o 25 proc. lepszym od przeciętnej w historii. Jednocześnie, kiedy dobre wrażenie po luce psuje mało optymistyczna świeca, to niemal tak samo często jak wzrost notowań (54 proc.) zdarza się spadek kursów (46 proc.) po 20 sesjach.

Męczącej konsolidacji

ciąg dalszy?

Na podstawie przeprowadzonej analizy można pokusić się o twierdzenie, że w najbliższym czasie rynek będzie zachowywał się podobnie jak teraz - mniejsze spółki będą wypadać lepiej od gigantów. Siła relatywna obrazująca relację między WIRR i WIG20 znajduje się na najwyższym poziomie w historii. Wskaźnik ten porusza się w mniej więcej 3-letnich cyklach. Ostatni cykl rozpoczął się we wrześniu 2005 roku. Opierając się na założeniu, że szczyt wypadnie mniej więcej w jego połowie, można oczekiwać utrzymania przewagi małych spółek nad dużymi firmami jeszcze przynajmniej przez kilka miesięcy. Takie zachowanie rynku wydaje się uzasadnione - mniejsze firmy silniej uzależnione są od sytuacji krajowej gospodarki, a ta wciąż jest dobra. Wprawdzie roczna dynamika produkcji przemysłowej obniża się od majowych 19 proc., ale wciąż jest wysoka. Polska gospodarka znajduje się też w trochę innym punkcie cyklu niż USA, gdzie spowolnienie w niektórych sektorach jest już dobrze widoczne. Nie ulega wątpliwości, że również u nas dojdzie do obniżenia rocznego tempa wzrostu PKB z 5,5 proc. w II kwartale, ale na razie niewiele wskazuje, żeby jego skala miała być znacząca. To zagrożenie przez krajowych inwestorów instytucjonalnych - bo to oni stoją za hossą średnich i małych spółek - jest ignorowane.

Natomiast na wartość WIG20 duży wpływ wywiera przecena na rynku surowców. Po ostatnim tygodniu, w którym na WIG20 zostało obronione wsparcie w okolicach 2900 pkt, a wybicie z konsolidacji dołem na wykresie PKO BP nie przełożyło się na dalszą przeceną akcji, można stwierdzić, że odpowiedniego klimatu do spadku kursów nie ma także w tej części rynku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama