Po 2-proc. zwyżce WIG20 w czwartek, piątkowa sesja upłynęła pod znakiem stabilizacji w przedziale 2980-3005 pkt. Oś tej stabilizacji wyznaczało zamknięcie z dnia poprzedniego. Ostatecznie indeks dużych spółek zakończył dzień na poziomie 2990,80 pkt.
(-0,16 proc.).
Piątek mógł dla byków zakończyć się znacznie gorzej. Po publikacji wrześniowego raportu z rynku pracy w USA, WIG20 zdecydowanie ruszył do dołu, w ślad za spadającymi kontraktami na główne amerykańskie indeksy. Popyt jednak bardzo szybko opanował sytuację.
Aktualna, krótkoterminowa sytuacja techniczna, wskazuje na możliwość wzrostów cen akcji w najbliższych dniach. Dobre nastroje to zasługa potężnej czwartkowej luki hossy 2937-2980 pkt. Jeżeli dodać do tego poprawę na niektórych wskaźnikach (np. MACD), to trzeba zakładać, że w przyszłym tygodniu będzie dominował popyt. Nie oznacza to, oczywiście, automatycznie wzrostów. Może temu przeszkodzić spodziewana korekta na Wall Street, po ostatnich silnych wzrostach. Jednak jest bardzo realne, że
WIG20 szybko nie spadnie. Stąd też, zaciekle broniony w poprzednich tygodniach poziom 2900 pkt, nie będzie testowany nie tylko na początku, ale prawdopodobnie w ogóle w przyszłym tygodniu.