Deficyt obrotów bieżących nie przekroczył w sierpniu pół miliarda euro - wynika z zebranych przez "Parkiet" szacunków ekonomistów bankowych.
Oznaczałoby to, że sierpniowy wynik byłby znacznie lepszy od lipcowego. Wówczas deficyt dochodził do 800 mln euro. Ale równocześnie sierpniowy niedobór byłby zbliżony do średniej z pierwszych siedmiu miesięcy br.
Gorsze od takiej średniej było - zdaniem ankietowanych przez nas analityków - saldo obrotów towarowych. Średnia prognoz ekonomistów to deficyt wynoszący 432 mln euro. Średnia za pierwszych siedem miesięcy wynosi 252 mln euro.
Specjaliści są zdania, że utrzymuje się wysoka dynamika eksportu, a winę za większy deficyt ponosi przyśpieszający ostatnio import. Z szacunków analityków wynika, że eksport był o 20,2 proc. wyższy niż przed rokiem. Wysoką sprzedaż polskich towarów za granicę zapowiadały dane o produkcji przemysłowej. W sierpniu była ona o 12,5 proc. większa niż rok wcześniej.
Import zwiększył się - zdaniem ankietowanych przez nas specjalistów - o 20,3 proc. Zwiększający się szybko przywóz towarów z zagranicy nie jest uznawany przez ekonomistów za zagrożenie. Wiąże się z narastającym ożywieniem inwestycyjnym. Firmy kupują za granicą maszyny i urządzenia, które np. nie są wytwarzane w kraju.