Szwedzka Królewska Akademia Nauk Ekonomicznym Noblem uhonorowała Edmunda S. Phelpsa, profesora amerykańskiego uniwersytetu Columbia. 10 milionów koron szwedzkich (1,1 mln euro) dostanie za analizę krótko- i długoterminowych skutków polityki makroekonomicznej. Według Josepha Stiglitza, noblisty sprzed pięciu lat, teorie Phelpsa "są najważniejszym dokonaniem na polu makroekonomii w tym pokoleniu". Pokazał współzależności między oczekiwaniami inflacyjnymi, bezrobociem i wzrostem cen w przyszłości. "Phelps zakwestionował wcześniejsze poglądy na temat inflacji i bezrobocia" - napisali szwedzcy akademicy. Doszedł do wniosku, że inflacja zależy nie tylko od bezrobocia, ale także od oczekiwań firm i pracowników co do wzrostu cen i płac.
Według prof. Andrzeja Wojtyny z Rady Polityki Pieniężnej, badania Phelpsa (a także Miltona Friedmana) wykazały, że nie można w sposób trwały, za pomocą polityki makroekonomicznej - monetarnej lub fiskalnej - obniżyć poziomu bezrobocia. Błędem jest stymulowanie gospodarki przed wyborami, aby ożywić koniunkturę albo zmniejszyć bezrobocie.
Amerykański ekonomista zainicjował też badania nad rolą kapitału ludzkiego w upowszechnianiu nowych technologii. Dociekał, dlaczego USA są tak silne na polu innowacji, a inne państwa słabe. W 1997 r. Phelps zaproponował, jak pomóc najmniej zarabiającym pracownikom, których płace spadały mimo wzrostu całej gospodarki. Chciał, aby część wynagrodzeń sfinansował rząd. Ten pomysł nie został zrealizowany. W rankingu najczęściej publikujących swoje prace ekonomistów w specjalistycznych periodykach w minionym półwieczu Phelps znalazł się na 45. pozycji.
Nagroda Nobla w dziedzinie ekonomii przyznawana jest od 1969 r. Naukowców uhonorowano za podejmowanie takich tematów, jak m.in. wpływ kontroli przepływu informacji na rynki czy mechanizmy ekonomiczne powodujące głód i biedę. 37 nagród otrzymali Amerykanie, 8 Brytyjczycy, 3 Norwegowie, 2 Szwedzi, a po jednej przypadło uczonym z Kanady, Izraela, Niemiec, Francji, Holandii, Indii i Związku Radzieckiego.
Nazwisko Phelpsa nie pojawiło się wśród typowanych do ekonomicznego Nobla w korespondencji agencji Associated Press ze Sztokholmu, ale podkreślono duże prawdopodobieństwo, że laureat będzie Amerykaninem. W ubiegłym roku za analizę teorii gier nagrodę przyznano Robertowi Aumannowi, obywatelowi Izraela i Stanów Zjednoczonych oraz Thomasowi C. Schellingowi z USA.