Reklama

Debiut Asseco Slovakia wypadł bardzo okazale

Gracze, którzy kupili akcje Asseco Slovakia w ofercie publicznej, mieli we wtorek powody do zadowolenia. Zysk z inwestycji wyniósł na otwarciu 12 procent

Publikacja: 11.10.2006 07:20

Wczoraj na warszawskim parkiecie zadebiutowały akcje Asseco Slovakia. To pierwsza słowacka spółka, której akcje notowane są na naszej giełdzie. Asseco Slovakia jest 22. firmą, która w tym roku zadebiutowała na GPW i 270. podmiotem, którego papierami można obracać na parkiecie.

Słowacki pionier

- Nasza giełda staje się rynkiem międzynarodowym, na którym notowanych jest coraz więcej spółek zagranicznych - mówił wczoraj Ludwik Sobolewski, prezes GPW. Asseco Slovakia jest ósmym podmiotem spoza Polski, którego papiery można kupić na warszawskim rynku. Prezes Sobolewski wyraził nadzieję, że w ślad słowackiej spółki pójdą inne firmy z tego kraju. W podobnym tonie wypowiadał się Frantisek Ruzicka, ambasador Słowacji w Polsce. - Mam nadzieję, że to pierwszy, ale nie ostatni debiut spółki z naszego kraju na polskiej giełdzie - stwierdził.

Zadowolenia z debiutu Asseco Slovakia nie ukrywał również Adam Góral, prezes Asseco Poland (polski podmiot ma 41 proc. akcji w słowackiej firmie), który był pomysłodawcą wprowadzenia spółki na warszawski parkiet. - Jestem przekonany, że debiut Asseco Slovakia to przełomowy moment. Liczę, że kolejne firmy z tego kraju pójdą w ślady Asseco Slovakia i również zechcą sięgnąć do kieszeni polskich inwestorów, żeby pozyskać pieniądze na rozwój i inwestycje - mówił.

Inwestycja z przebiciem

Reklama
Reklama

W niedawnej ofercie publicznej Asseco Slovakia sprzedało 360 tys. akcji po 250 zł. Papiery stanowią 22 proc. podwyższonego kapitału. Subskrypcja cieszyła się ogromnym powodzeniem. Zapisy w transzy drobnych inwestorów zostały zredukowane o 90 proc.

Niezaspokojony popyt przełożył się na bardzo dobry debiut. Na otwarciu wtorkowej sesji papiery informatycznej firmy kosztowały 280 zł, czyli 12 proc. powyżej ceny emisyjnej. W kolejnych godzinach handlu, inaczej niż przy kilku ostatnich debiutach, kurs piął się. Przejściowo osiągnął poziom 325 zł (wzrost o 30 proc.). Na koniec dnia zapał graczy do kupowania akcji nieco osłabł. Na zamknięciu walory słowackiej spółki kosztowały 303,5 zł, czyli 21,4 proc. powyżej ceny z oferty.

Właściciela zmieniło 72 tys. walorów, czyli 20 proc. wszystkich dopuszczonych do obrotu. Na GPW nie można jeszcze handlować akcjami serii A, które nie brały udziału w subskrypcji publicznej.

Międzynarodowa grupa

Asseco Slovakia chce przeznaczyć pieniądze pozyskane od polskich inwestorów (łącznie jest to 90 mln zł) na budowę grupy kapitałowej. Jeszcze w tym roku firma chce przejąć dwóch słowackich producentów oprogramowania. O kolejnych rynkowych zakupach, tym razem realizowanych w Czechach, Asseco Slovakia ma poinformować na początku przyszłego roku. Na tej bazie powstanie czeskie ramię grupy - Asseco Czech. - Wstępnie planujemy, że Asseco Czech we wrześniu 2007 r. zadebiutuje na warszawskiej giełdzie - zapowiedział A. Góral.

Jak zapewniają przedstawiciele grupy Asseco, przygotowania do wejścia na rynek czeski przebiegają zgodnie z harmonogramem. - Asseco Czech powinno powstać w pierwszej połowie przyszłego roku - mówił wczoraj Jacek Duch, przewodniczący rady dyrektorów grupy kapitałowej Asseco. Do kupionych w tym kraju firm (również zajmują się produkcją oprogramowania) dołączy - należące obecnie do Prokomu - PVT.

Reklama
Reklama

Powiększanie grupy Asseco Slovakia o kolejne podmioty ma przełożyć się na bardzo dynamiczny wzrost przychodów i zysków. W 2005 r. spółka miała ok. 80 mln zł przychodów i zarobiła netto ok. 11 mln zł. W tym roku sprzedaż ma wzrosnąć do 130 mln zł. Jeśli wszystkie zaplanowane przejęcia uda się sfinalizować, w 2007 r. sprzedaż skonsolidowana Asseco Slovakia może być dwa razy większa.

Równie dobrze radzi sobie Asseco Poland. Prezes Adam Góral podtrzymał we wtorek wcześniejsze szacunki, że na poziomie skonsolidowanym zysk netto sięgnie 30 mln zł przy około 300 mln zł przychodów. Po pierwszych sześciu miesiącach Asseco Poland wypracowało 15 mln zł skonsolidowanego zysku netto i 153,5 mln zł przychodów.

komentarz

Andrzej Lis

analityk DI BRE Banku

Na wczorajszym debiucie

Reklama
Reklama

papiery

sprzedawali

drobni gracze

Papiery Asseco Slovakia cieszyły się w subskrypcji sporym powodzeniem zarówno wśród indywidualnych, jak i instytucjonalnych inwestorów. Myślę, że duża część drobnych graczy sprzedawała z zyskiem akcje. Inaczej mogli postępować duzi inwestorzy, którym w ofercie nie udało się kupić większych pakietów. Popyt z ich strony mógł przełożyć się na wtorkowy wzrost kursu.

Spodziewam się, że w kolejnych dniach kurs Asseco Slovakia znajdzie poziom równowagi i ustabilizuje się. Podaż ze strony inwestorów indywidualnych powoli wyczerpie się. Z drugiej strony ewentualne większe spadki będą wykorzystywane przez inwestorów finansowych na uzupełnianie portfela. Popyt z ich strony powinien uchronić kurs spółki przed głębszą korektą.

Reklama
Reklama

Paweł Homiński

zarządzający PTE Dom

Wyniki słowackiej spółki powinny być coraz

lepsze

Asseco Slovakia, przy bieżącym kursie, wyceniane jest z pewną premią w stosunku do innych spółek informatycznych notowanych na GPW. Trzeba pamiętać, że w niedługim czasie, zgodnie z zapowiedziami zarządu, spółka przeprowadzi kilka akwizycji. Przejęcia będą miały wpływ na wyniki finansowe. Jeśli do tego czasu kurs się nie zmieni, spółka notowana będzie ze sporym dyskontem wobec konkurencji. Taki scenariusz jest jednak mało prawdopodobny.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama