Reklama

Kryteria inflacyjne nie będą zmienione

Nie będzie złagodzenia kryteriów inflacyjnych dla krajów zabiegających o przyjęcie do strefy euro - zdecydowali ministrowie finansów

Publikacja: 11.10.2006 08:43

Rządy państw członkowskich Unii Europejskiej postanowiły nie zmieniać kryteriów, jakie muszą spełnić państwa starające się o wejście do strefy euro. W czasie wczorajszych obrad ministrów finansów w Luksemburgu rozpatrywano między innymi apel szybko rozwijających się krajów wschodnioeuropejskich o bardziej elastyczne stosowanie zasad zawartych w traktacie z Maastricht, a dotyczących warunków rozszerzania strefy euro.

- Członkowie strefy euro nie widzą żadnej potrzeby wprowadzania jakichkolwiek zmian do kryteriów inflacyjnych warunkujących przyszłe rozszerzenie Eurolandu - powiedział dziennikarzom po wczorajszym spotkaniu unijnych ministrów finansów w Luksemburgu premier i minister finansów tego kraju Jean-Claude Juncker.

Piątka nalega na zmiany

Naciski na unijnych przywódców, by złagodzili kryteria inflacyjne, trwają od czerwca, kiedy to odrzucili oni wniosek Litwy o przyłączenie do strefy euro, dopóki rząd tego kraju nie zdoła opanować wzrostu cen. Na tym samym szczycie Unii Słowenia, która ma wolniejsze tempo wzrostu gospodarczego i niższą inflację niż Litwa, a przy tym jest bez porównania bogatsza, uzyskała zgodę i już 1 stycznia będzie pierwszym krajem wschodnioeuropejskim w strefie euro.

Unijne "nie" dla Litwy potraktowano też jako ostrzeżenie dla większych nowo przyjętych państw, takich jak Polska, że i one nie mogą liczyć na żadne ulgi przy próbach wejścia do Eurolandu. Polska razem z Węgrami, Czechami, Łotwą i Słowacją zaprotestowały wtedy przeciwko odrzuceniu wniosku Litwy. Kraje te wystosowały list do przewodniczącego Komisji Europejskiej z prośbą o jasną interpretację kryteriów inflacyjnych. Również na wczorajszym posiedzeniu w Luksemburgu ponowiły apel o ich złagodzenie.

Reklama
Reklama

Ten spór o zasady rozszerzania strefy euro ilustruje olbrzymie różnice między wschodnią i zachodnią częścią Unii. Zawierający je traktat z Maastricht podpisano kilka lat przed przyjęciem do Unii 8 państw z byłego bloku sowieckiego. Rozwijają się one o wiele szybciej niż państwa zachodnie, chcąc nadrobić wieloletnie opóźnienie cywilizacyjne. Stąd duża inflacja, zwłaszcza w dawnych republikach bałtyckich. A nie może ona przekraczać bardziej niż o 1,5 pkt proc. 12-miesięcznej stopy inflacji w trzech krajach Unii o najwolniejszym wzroście cen. Do zmiany tego zapisu potrzebna jest zgoda wszystkich państw Unii.

Aprobata dla Węgier

Unijni ministrowie finansów na wczorajszym posiedzeniu zaaprobowali węgierski plan oszczędnościowy, który daje temu krajowi więcej czasu na ograniczenie rozdętego deficytu budżetowego. Ostrzegli jednak, że istnieje duże ryzyko, że Węgrom nie uda się dotrzymać przyjętych terminów. Zgodnie z rekomendacją Komisji Europejskiej, ministrowie przesunęli z 2008 r. na koniec 2009 r. termin, do którego Węgry powinny obniżyć swój deficyt budżetowy do ok. 3 proc. produktu krajowego brutto.

Ostrzeżenie dla Niemiec

Plan niemieckiego ministra finansów redukcji deficytu budżetowego po 2007 r. jego koledzy uznali wczoraj za nie dość ambitny i ostrzegli, że potrzebne są większe cięcia, jeśli Niemcy chcą uniknąć wszczęcia procedur dyscyplinarnych przez Unię Europejską. Plan przedłożony przez Peera Steinbruecka zakłada redukcję wydatków budżetowych w latach 2008-2010 mniejszą niż 0,5 proc. PKB zalecane przez Komisję.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama