Podczas gdy Sejm dyskutuje nad projektem budżetu na 2007 r., Ministerstwo Finansów zalewane jest wnioskami o wydanie tegorocznych rezerw celowych. Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska poinformowała, że do wykorzystania pozostało jeszcze około 5,5 mld zł, z 14,8 mld zł zapisanych w budżecie. Tymczasem, zgodnie z ustawą o finansach publicznych, podziału pieniędzy z rezerw można dokonać najpóźniej do 15 października.
Słabe wykorzystanie rezerw wpływało do tej pory na dobre wykonanie budżetu. W sierpniu deficyt stanowił zaledwie 47,5 proc. planowanego na ten rok (30,55 mld zł) - to wartość nienotowana od lat. Ale po ośmiu miesiącach w państwowej kasie pozostawało jeszcze ponad 55 proc. rezerw (w tym samym czasie w 2005 r. było 47,2 proc.).
Ekonomiści zastanawiają się, czy wstrzymanie wypłat to strategia zmierzająca do obniżenia rzeczywistego tegorocznego deficytu. Jeśli tak, to w IV kwartale należy oczekiwać zmniejszenia potrzeb pożyczkowych państwa. W efekcie może spaść rentowność obligacji. Resort zapewnia jednak, że do końca tygodnia ma jeszcze dużo czasu i zdąży podpisać stosowne decyzje o wydaniu pieniędzy. Czy wszystkich? W ubiegłym roku nie udało się wydać tylko 0,8 proc. rezerw, ale w 2003 roku - aż 13,4 proc.
Za opóźnienie w wydawaniu pieniędzy odpowiadają częściowo posłowie. Rezerwy to wygodne miejsce, gdzie można wpisać wydatki na rozmaitą pomoc dla obywateli czy na inwestycje w swoim regionie. W tym roku LPR przeforsowała np. zapisanie 1,43 mld zł na "dubeltowe becikowe", a więc na jednorazowe zapomogi dla rodziców nowo narodzonych dzieci i większe zasiłki na dzieci dla biednych rodzin. Okazuje się, że za dużo. Na dziś wykorzystano zaledwie 350,2 mln zł. Dlatego resort finansów w tym tygodniu prosił sejmową Komisję Finansów Publicznych, by zgodziła się przesunąć 230 mln zł z "becikowego" na dodatkowe zasiłki dla rolników poszkodowanych przez suszę. Niespełna 12 mln zł dostanie administracja skarbowa, której nie starcza nawet na bieżące wydatki. Ministerstwo Finansów ujawniło także, że wojewoda dolnośląski nie wykorzysta 100 mln zł z kwoty zapisanej na świadczenia rodzinne. Pieniądze te trafią na podwyżki dla nauczycieli. Wiele wskazuje, że rządowi podoba się takie "ręczne" sterowanie. W projekcie budżetu na 2007 r. rezerwy zaplanowano na rekordowym poziomie 21,6 mld zł.
5,5 mld zł - tyle rezerw z tegorocznego budżetu resort finansów