Od kilku tygodni GPW we współpracy ze Stowarzyszeniem Inwestorów Indywidualnych bada zainteresowanie inwestorów wydłużeniem sesji i uruchomieniem tzw. handlu wieczornego. Odpowiedzi na internetowe ankiety wskazują, ze nie jest to dobry pomysł.
Większość nie chce zmian
63 procent odpowiedzi (129 głosów) w ankiecie SII oraz 56 proc. (1626 głosów) w ankiecie "Parkietu" jest za niedokonywaniem zmian w harmonogramie sesji. Wśród osób, które opowiedziały się za modyfikacją czasu trwania notowań, najwięcej jest głosów za wariantem zakładającym, że sesja zostanie wydłużona o godzinę i 10 minut (prawie 30 proc. odpowiedzi). Wydłużenie sesji o 40 minut cieszy się najmniejszym zainteresowaniem. Sceptycznie do późniejszego kończenia notowań podchodzą przedstawiciele krajowych domów maklerskich. Także zdalni członkowie GPW nie widzą potrzeby zmian. - Układ sesji w Warszawie, z punktu widzenia naszego i naszych klientów, jest optymalny i nie ma potrzeby go zmieniać. Giełda w Budapeszcie też zamyka się o 16.30. Giełda w Pradze zastanawia się nad wydłużeniem sesji właśnie do 16.30. Wówczas wszystkie trzy najważniejsze rynki w regionie będą działać w tych samych godzinach. Być może za propozycją wydłużenia godzin handlu przemawia chęć przyciągnięcia na warszawski parkiet inwestorów amerykańskich, ale nie sądzę, by warto było to robić tylko z tego jednego powodu - powiedział Filip Kejla, obsługujący rynki regionalne w Wood & Company w Pradze (najaktywniejszy zdalny uczestnik GPW). Bardziej otwarty na pomysł giełdy był jeden z maklerów z Raiffeisen Centrobanku, z którym rozmawialiśmy. Jego zdaniem, sesję można wydłużyć najwyżej o godzinę, czyli do 17.30.
Handel wieczorny
bliższy sercu GPW